Poradnia.pl
Sklep Poradnia.pl
Strona główna Choroby Układ nerwowy Choroba Parkinsona – leczenie bez skalpela

Komentarze

powiem ktoś myli się ja mam 59lat dostałem ospę wczoraj byłem na pogotowiu lekarze stwierdzili ...

Ospa wietrzna. Objawy i powikłania

Chcialabm porozmawiać z synestetykiem na potrzeby programu naukowego. Proszę o kontakt osoby zaint...

Synestezja: widzieć dźwięk, smakować kolory

Witam Was serdecznie miłego dnia bez dolegliwości i teraz to już tylko będzie lepiej czego Wam i...

Nadczynność tarczycy - objawy. Leczenie radiojodem

mieszkam w londynie a tu to takiego prawdziwego mleka to nie znajde,wszystko paseryzowane smakuje ja...

Kozie mleko dla zdrowia i urody

geranium, o którym tutaj mowa, to nie jest to, które przedstawiono na zdjęciu. Geranium ( anginka...

Geranium – niszczy bakterie i wirusy

Ludzie nie macie pojęcia o smakach, a może w życiu żeście mleka koziego nie pili. A zresztą mi...

Kozie mleko dla zdrowia i urody

Facebook

Choroba Parkinsona – leczenie bez skalpela

Drukuj Email
 

Z pułkownikiem docentem doktorem habilitowanym Markiem Haratem – kierownikiem kliniki neurochirurgii w Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy rozmawia Roman Warszewski.

 

– Na temat Pańskich osiągnięć w dziedzinie leczenia choroby Parkinsona krążą już w Polsce legendy.

– Już od dosyć dawna było wiadomo, co należy zrobić, żeby w znaczący i zauważalny sposób pomóc chorym na parkinsonizm. Teoretycznie metody te zostały opracowane już w latach sześćdziesiątych. Wtedy jednak brakowało narzędzi, przy pomocy których można by owe algorytmy postępowania zastosować w praktyce. Teraz jest inaczej. Dzięki niewiarygodnemu postępowi technologicznemu i dzięki rozwojowi technik komputerowych metody te już potrafimy i jesteśmy w stanie wprowadzić w życie.

 

– Na czym polega stosowana przez Pana metoda?

– Parkinsonizm jest chorobą neurodegeneracyjną, w wyniku której w mózgu mamy do czynienia z zakłóceniem równowagi istniejącej między różnymi rodzajami komórek. W rezultacie dochodzi do stopniowej utraty neuronów dopaminergicznych w istocie czarnej mózgu. Istota czarna wysyła włókna nerwowe do prążkowia znajdującego się w podstawowej części przodomózgowia. Zakończenia tych włókien uwalniają neurotransmiter – dopaminę. Zmiany chorobowe w tym układzie prowadzą do stężenia dopaminy w ośrodkowym układzie nerwowym i do czynnościowej przewagi układu cholinergicznego, co powoduje zakłócenia ruchu, w tym – uciążliwe drżenie i skręty ciała. Stosowana przeze mnie metoda polega na planowym uszkadzaniu odpowiednich miejsc w mózgu w celu przywrócenia równowagi zachwianej przez chorobę.

 

– Jak to się odbywa w praktyce?

– Wyznaczanie miejsca uszkodzenia wykonywane jest po nałożeniu obrazu tomografii komputerowej na jądrowy rezonans magnetyczny. Ten sposób postępowania pozwala uzyskać dobrą jakość obrazowania struktur mózgu charakterystyczną dla rezonansu magnetycznego i niweluje zjawisko przesunięcia, powodujące nieprawidłowość oceny odległości pomiędzy strukturami mózgu; to ostatnie nie występuje bowiem w tomografii komputerowej. Następnie wykorzystywane są komputerowe atlasy jąder podkorowych Schaltenbrandta-Wahrena i Talairacha. Atlasy te pomagają nam wyznaczyć cel w wybranych jądrach wzgórz i gałki bladej w trzech płaszczyznach. Poprawia to dokładność widzenia celu. Następnie wybieramy punkt wejścia. Na monitorze możemy prześledzić przebieg elektrody i jej stosunek do ważnych struktur mózgu. Uzyskujemy komputerowy wydruk kątów ramy stereotaktycznej. W czasie zabiegu operacyjnego wykonywana jest makrostymulacja prądami o niskiej częstotliwości celem bardzo dokładnego położenia końca elektrody. Stymulacje wykonujemy co dwa milimetry. Używamy zmiennych zakresów stymulacji – na drogi ruchowe, na drogi czuciowe oraz na drżenie i na napięcie mięśniowe. Pacjent jest w znieczuleniu miejscowym; w czasie zabiegu wykonuje polecenia lekarzy. Tak więc możemy określić skuteczność zniszczenia oraz upewnić się, czy w tym miejscu nie wystąpią objawy uboczne, takie jak niedowłady, parestezje albo zaburzenia wzroku.

 

– Co dzieje się dalej?

– Najpierw dokonujemy próbnego zniszczenia, które jest jeszcze odwracalne, podnosząc temperaturę końców elektrody do 45ºC na 20 sekund. Jeśli nie wystąpią objawy uboczne, to temperaturę zwiększamy do 80ºC, a czas uszkodzenia wynosi 60 sekund. Uzyskujemy w ten sposób ognisko zniszczenia o średnicy 2 milimetrów. Średnia objętość zniszczonej tkanki wynosi 100 mm sześciennych. W piątej dobie po operacji wykonujemy kontrolny rezonans magnetyczny, a w szóstej wypisujemy pacjenta do domu.

 

– Parkinsonizm to choroba cywilizacyjna?

– Raczej nie. To przede wszystkim choroba ludzi starszych, a w związku z tym, że coraz większa liczba osób dożywa bardziej zaawansowanego wieku, jej występowanie nasila się. Stąd może powstać wrażenie, iż choroba ta w jakiś sposób wiąże się z postępem technicznym i cywilizacyjnym. Moim zdaniem jest to jednak obserwacja mylna.

Parkinsonizm jest chorobą bezlitosną, ponieważ ma charakter postępujący. Dominują objawy pod postacią drżeń, wzmożonego napięcia mięśniowego, zaburzeń posturalnych, upadków, depresji, bezsenności i zaburzeń w oddawaniu moczu. Postęp choroby doprowadza pacjentów do uzależnienia od innych osób, które muszą im pomagać nawet w najprostszych czynnościach życiowych. Tak więc kalectwo osób dotkniętych chorobą Parkinsona powoduje nie tylko ich cierpienie, ale także zmianę w sposobie życia osób najbliższych.

 

– Jakie są inne obszary Pańskich zainteresowań oprócz choroby Parkinsona?

– Zajmuję się także chirurgią kręgosłupa i wszczepianiem do kręgosłupów implantów. Prowadzimy badania nad implantami biowchłanialnymi. Ponadto operuję nowotwory mózgu – zwłaszcza te najtrudniejsze przypadki, czy wręcz takie, które – przez swoją niedogodną lokalizację – uchodzą za nieoperacyjne.

 

– Na czym polegają te operacje?

– Na wprowadzaniu do mózgu, w obręb guza, odpowiednich substancji promieniotwórczych, których zadanie polega na zniszczeniu tkanki nowotworowej. Podobnie jak w przypadku neurochirurgicznego leczenia parkinsonizmu stosowanie tego rodzaju technik stało się możliwe dzięki użyciu najnowocześniejszej aparatury: dzięki możliwości bardzo precyzyjnego zlokalizowania guza, a następnie dzięki dokonywaniu nisko inwazyjnej interwencji w tkankę mózgową.

 

– Neurochirurg rzadko posługuje się dziś skalpelem...

– Niekiedy i skalpel jest potrzebny, choć w ograniczonym zakresie. Ważniejsze są elektrody, komputery oraz tomograf, słowem – elektronika i to najbardziej zaawansowana.

 

– Na jaki stopień poprawy mogą liczyć chorzy na parkinsonizm dzięki stosowanym przez Pana metodom?

– Upośledzenie powodowane przez chorobę Parkinsona mierzymy przy pomocy trzech rodzajów skal. Dzięki stosowanej przez nas metodzie znaczącą poprawę uzyskujemy w każdej z tych skal, przez co sumaryczny stopień poprawy jest znaczący. Wiele oczywiście zależy od tego, w jakim stopniu zaawansowania choroby pacjent do nas trafia. Gdy jest to ktoś w początkowej fazie, często po zabiegu odzyskuje poprzednią sprawność w stu procentach. Gdy natomiast choroba jest bardziej zaawansowana i ubytki w tkance mózgowej są zbyt duże, poprawa może być mniejsza. Rzecz w tym, iż stopień w jakim możemy przywracać zakłóconą równowagę, nie jest nieograniczony. Koagulację można przeprowadzać tylko w pewnym zakresie.

 

– Pacjenci bardzo chwalą tę metodę...

– Spośród chorych, których zoperowaliśmy do tej pory, nie było chyba takiego, który nie odczułby poprawy w stopniu znaczącym, a są i takie przypadki, dla których efekt zabiegu jest wręcz oszałamiający i zaskakująco dobry. Często jest tak, że osoby, które nie były już w stanie wykonywać pracy zawodowej, po operacji z powodzeniem wracają do swoich poprzednich zajęć.

 

– Czy istnieją metody przyczynowego leczenia parkinsonizmu?

– Trwają prace w tym kierunku i – jak sądzę – to najprawdopodobniej one stanowią przyszłość leczenia tej choroby. Przy pomocy technik genetycznych, przez przeszczepianie do mózgu komórek multipotencjalnych, zwanych także komórkami macierzystymi, będzie najprawdopodobniej kiedyś możliwe odtwarzanie tkanki, która w mózgu obumiera. Pozwalałoby to na przywracanie zakłóconej równowagi – w tym przypadku jednak – poprzez uzupełnianie powstających ubytków, a nie poprzez niszczenie tych komórek, które występują w nadmiarze. Na razie jednak jest to muzyka przyszłości.

 

– Bydgoszcz jest jedynym polskim ośrodkiem, gdzie operacyjnie leczy się chorobę Parkinsona?

– Nie przesadzę chyba, gdy powiem, że w tej chwili jesteśmy w Polsce w tej dziedzinie najbardziej zaawansowani. Porównując to, co robimy, z tym, co dzieje się w tej mierze w innych placówkach na świecie – w Europie, w USA i w Kanadzie – na pewno nie musimy się wstydzić. Nasze wyniki w niczym nie odbiegają od światowego standardu. Ważne jest także to, że metody, które przejęliśmy z zagranicy, staramy się u nas dalej doskonalić.

 

– W jaki sposób?

– Przeprowadzane przez nas zabiegi dokonywane są przy zachowaniu świadomości pacjenta, a nie pod całkowitym znieczuleniem. Jest to konieczne, ponieważ w czasie zabiegu musimy cały czas bardzo precyzyjnie kontrolować, jaki efekt przynosi to, co robimy. Nie możemy pozwolić sobie na to, by rezultat naszej ingerencji poznać dopiero po operacji. W każdej chwili musimy wiedzieć, co osiągamy. Konieczny jest najwyższy stopień precyzji i pewności.

Na świecie zabiegów takich dokonuje się przy znieczuleniu miejscowym, my natomiast dążymy do tego, by pacjenta wprowadzić w stan swoistego wyluzowania, by maksymalnie zmniejszyć stres związany z zabiegiem. Bo – mimo że pacjent de facto bólu nie odczuwa – jego lęk, strach przed ingerencją w najbardziej skomplikowany narząd, jakim jest mózg, trudno wyeliminować. To zrozumiałe, nie można się temu dziwić, to czysto ludzka reakcja. My natomiast, poprzez stosowanie odpowiednich technik anestezjologicznych, dążymy do tego, by – mimo zachowania pełni świadomości pacjenta i obecności drżenia oraz wzmożonego napięcia – ten składnik wyeliminować.

Sklep Poradnia.pl poleca

Pomaga spokojnie zasnąć i lepiej wypocząć w czasie snu. Ma działanie relaksujące, odpręża i regeneruje system nerwowy. Korzystnie wpływa na uspokojenie rytmu serca. Suplement diety.

Przyspiesza wydalanie toksyn z moczem. Wykazuje silne działanie antyoksydacyjne oraz ma właściwości antystresowe. Dzięki usprawnieniu procesów metabolicznych organizm pozbywa się tzw. ksenobiotyków, czyli substancji obcych, zbędnych lub niebezpiecznych m.in. metabolitów przyjmowanych leków syntetycznych lub toksyn zawartych w żywności. Suplement diety.

Inozytol, zwany też witaminą B8, odpowiada w organizmie człowieka m.in. za prawidłowe funkcjonowanie neuroprzekaźników. Poprawia samopoczucie. Łagodzi skutki stresu. Działa odprężająco Suplement diety.

Komentarze (1)Add Comment
dlaczego nie wiązkami promieniowania?
Dodany przez je, 07.04.2011
Dlaczego nie leczyć zamiast elektrodami "skalpelem tomograficznym" - czyli napromieniowaniem poprzez wiele krzyżujących się w jednym punkcie wiązek.
To chyba jest nowa technologia, a nie wpuszczanie elektrod do mózgu.

Napisz komentarz

busy
 
Artykuły w tej kategorii:
 
Reklama