UWAGA! Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
MENU:
Reklama
Jonizator wody Aquator Silver
Jonizator wody Aquator Silver
FITNESS.WP.PL
Facebook
Googleplus
Twitter

Komentarze

Reklama

Czarny bez – zastosowania lecznicze

Czarny bez – zastosowania leczniczeNa przełomie maja i czerwca zakwita czarny bez. Często spotkać go można na obrzeżach ogrodów, w pobliżu kompostów. Z dawien dawna pozostawiano go tam głównie dlatego, że liście i gałązki czarnego bzu często wykorzystywano do odpędzania szkodników w ogrodach. Poza tym, w ludowej medycynie jego suszone kwiaty i owoce były popularne jako leki napotne.

 

 

 

 

Mocniejsze od lipy

Panowało przekonanie, zresztą słuszne, że skuteczność naparów z czarnego bzu jest nawet większa niż z kwiatów lipy. Niemniej, herbatki z bzu słodzone miodem, sporządzane z jednej łyżki suszonych kwiatów na szklankę wrzątku (dla dzieci oczywiście mniejsza porcja), stosowano znacznie rzadziej z racji niezbyt przyjemnego smaku.

 

Polepszą trawienie, przytłumią gorączkę

„Kwiaty świeże w mleku gotowane, wolny czynią żołądek [innymi słowy: polepszają trawienie – dop. ZP]. Ususzone, jak herbata zażywane, z wszelkim bezpieczeństwem pot pędzą, przytłumiają gorączkę i przywracają przyzwoitą transpirancję. Zażywa się w róży, febrach flusowych itd.”.

Tak pisał o czarnym bzie przed ponad dwustu laty sławny znawca roślin leczniczych – ksiądz Krzysztof Kluk. Dodawał też, że krzew łatwo się rozmnaża nie tylko z nasion, ale i złamanych z oczkami gałązek ziemią zasypanych. Poza tym „użyteczny jest do mieszania na żywe płoty, ile że smrodkiem swoim odraża zwierzęta od objadania gałązek i liści”. Kluk też dodawał: „kwiaty zaś i powidła są tak użytecznym lekarstwem, że każdy dom powinien się w one opatrywać”.

Na pewno staropolskie zalecenia nadal pozostają aktualne i warto zbierać do domowej apteczki kwiaty bzu, zakwitające z reguły na początku czerwca. Po wysuszeniu w cienistym miejscu, będą wspaniałym lekiem na różne dolegliwości przeziębieniowe.

 

Na poty i oczyszczenie krwi

Współcześnie zielarze i fitoterapeuci przypisują kwiatom czarnego bzu właściwości napotne, przeciwgorączkowe, czyszczące krew, moczopędne, wykrztuśne, przeciwreumatyczne. Przygotowane z nich herbaty i napary poleca się zwykle przy przeziębieniach i grypie w celu wywołania obfitych potów, także przy katarze, kaszlu, zaflegmieniu oraz boleściach reumatycznych. Bywają również stosowane przy początkach odry, kokluszu, astmie i szkarlatynie.

 

Ziółka na trądzik

Przy różnych skórnych wyrzutach, trądziku korzystne bywa pijanie herbaty z kwiatów bzu czarnego, zwłaszcza z dodatkiem innych ziół oczyszczających krew, m.in. ziela fiołka trójbarwnego, czyli bratka polnego, oraz kłączy perzu, ziela skrzypu.

Reklama
Kuracje ziołowe
Skóra     Gardło i krtań     Płuca

 

Herbata przy przeziębieniu

Najprostszy lek wykrztuśny i napotny, polecany przy wszelkiego rodzaju chorobach przeziębieniowych, to napar, czyli po prostu zwyczajna ziołowa herbatka. Przygotowanie jest nadzwyczaj proste. Jedną łyżkę ziół zalać szklanką wrzątku. Pozostawić pod przykryciem na kilka minut, najlepiej do lekkiego wystudzenia. Pić powoli, małymi łykami, w ciągu dnia 3 szklanki. Ostatnią najlepiej wypić wieczorem, zwłaszcza jeżeli pragniemy się dobrze wypocić. Warto osłodzić herbatkę miodem, wtedy podniesiemy jej walory lecznicze. W tym samym celu można też dodać witaminowego soku z róży albo malin, który dodatkowo wzmocni jej działanie napotne.

 

Oczyszczające słodkie napoje

Na wiosnę, w czerwcu, z zakwitających białożółto baldachów czarnego bzu sporządzano różne napoje i słodkie syropy. Napoje pijano od razu po przygotowaniu w celu oczyszczenia organizmu z różnych złogów. Kuracja trwała z reguły 2–3 tygodnie.

A oto receptura sporządzenia napoju pomocnego w wiosennej kuracji czyszczącej organizm. Zerwać 3 średniej wielkości, w pełni rozwinięte baldachy czarnego bzu. Potem odrzucić zbyt grube zielone łodyżki, można nawet obrać dokładnie baldach z drobnych kwiatków, wtedy smak napoju będzie intensywniejszy, a kolor ładniejszy. Kwiaty umieścić w garnku emaliowanym, dużym szklanym słoju lub gąsiorze i zasypać szklanką cukru. Dodać jedną pokrojoną w cienkie plasterki cytrynę. By podnieść smak, można też dodać łodyżkę melisy albo kilka listków mięty lub innego zioła aromatycznego, ale nie jest to dodatek konieczny. Przygotowane surowce zalać 2–3 litrami letniej przegotowanej wody. Wszystko lekko zamieszać i odstawić na tydzień. Potem odcedzić i jak najszybciej zużyć. Pijać codziennie po 2–3 szklanki napoju. Można go kilka dni przechowywać w lodówce.

 

Syropy na przeziębienie, grypę, chrypkę, kaszel

Natomiast syropy przechowywano dłużej, aby jesienią, zimą i wiosną przyrządzać z nich napoje podawane w chorobach przeziębieniowych i grypach. Najczęściej syropy sporządzano na cukrze, rzadziej miodzie, z dodatkiem cytryny, by poprawić ich smak.

A oto receptura prostego leku domowego pomocnego przy przeziębieniach, grypach, także katarach, chrypkach i kaszlach. Syrop ze świeżych kwiatów bzu czarnego rozmieszany z wodą jest również wspaniałym napojem i dodatkiem do koktajli ziołowych.

Zebrać 25 do 35 baldachów kwiatów, najlepiej czystych, które nie muszą być już obmywane. Kwiaty ułożyć w naczyniu i zalewać wolno wrzącym syropem przygotowanym wcześniej z litra wody i kilograma cukru. Można do smaku dodać sok z całej cytryny lub inny kwaśny sok owocowy. Odstawić na kilkanaście godzin. Potem zlać do szklanych butelek lub słoików. Przechowywać w suchym, ciemnym i niezbyt ciepłym miejscu. Przy początkach przeziębienia lub grypy dodawać do innych herbat ziołowych lub pijać z bardzo ciepłą wodą.

 

Napój chłodzący

W medycynie ludowej krajów Europy Zachodniej popularne były też napoje chłodzące, sporządzane z kwiatów bzu czarnego, wody i cukru, z dodatkiem soku z cytryny. Sposób przygotowania podobny jak syropu. Bierze się tylko znacznie mniej cukru i kilka, około 6–8 baldachów.

 

Baldachy w maśle na żołądek i zimnicę

Świeże kwiatostany czarnego bzu usmażone na maśle były w polskiej medycynie ludowej lekiem przy katarze żołądka, czyli różnych niedomaganiach tego organu. Podobną potrawę na zimnicę zalecał przed ponad wiekiem znany naturalista i zielarz ksiądz Kneipp. Chorym radził on jadać placuszki ze świeżych baldachów, smażonych w cieście naleśnikowym.

 

Wiosenna kuracja naleśnikami

Również dzisiaj taką potrawę zielarze radzą jadać wiosną profilaktycznie. Można ją traktować jako wspaniałą wiosenną kurację wzmacniającą i oczyszczającą organizm.

Umyte i osuszone całe lub pokrojone baldachy kwiatów bzu czarnego zanurzyć w rumie lub wodzie. Otrząsnąć. Włożyć do ciasta naleśnikowego i smażyć na oleju. Po usmażeniu posypać do smaku niewielką ilością cukru pudru lub polać resztką rumu. Można też jadać placuszki tylko z dżemem lub powidłami.

 

Zbigniew Przybylak


Sklep Poradnia.pl poleca