UWAGA! Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
Reklama
Facebook
Googleplus
Twitter

Komentarze

  • Tłuszczaki

    Może musk se,, wycisknoleś"?
    Chelmód
  • Kleptomania. Chory czy złodziej?

    Chciałam napisać: problem ze szwagierką
    Kami
  • Kleptomania. Chory czy złodziej?

    Doris ja mam podobny problem, tez z bratową. Pcha się do nas ciągle pod pretekstem pomocy w pracach domowych a tak naprawde nas okrada. Ja nie chce, ż...
    Kami
  • Nowotwory kości

    Witam.. Mój ojciec ma raka kości i, wykryty w lutym tego roku. Lekarze dali mu kilka miesięcy życia. W tej chwili jak on to nazywa "chodzi na imprezy ...
    anita

U mojej 1,5 rocznej córki po wysiłku na rehabilitacji (jest rehabilitowana od 3 m.ż.) zauważyłam guzek na wzgórku łonowym z dala od pachwiny (podczas zmiany pieluszki, guzek bardziej po prawej stronie wzgórka, wielkości przepiórczego jajka). Zniknął kiedy

Drodzy Państwo. Mimo naszych wielokrotnych apeli o nie zadawanie pytań, na które bez badania fizykalnego, badań diagnostycznych czy uzupełnienia wywiadu nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, nadal – miast zwracać się do lekarza leczącego – pytacie nas. Opóźniacie w ten sposób termin postawienia prawidłowej diagnozy i – co ważniejsze - podjęcia odpowiedniego leczenia. A jest to szkodą dla Państwa zdrowia. Poza tym na większość Państwa pytań odpowiedź może być krańcowo różna, w zależności od konkretnej sytuacji zdrowotnej. No i po raz kolejny przypominamy – interpretacja wyniku należy do lekarza, który badanie zlecił! A oto kolejny na to przykład:

U mojej 1,5 rocznej córki po wysiłku na rehabilitacji (jest rehabilitowana od 3 m.ż.) zauważyłam guzek na wzgórku łonowym z dala od pachwiny (podczas zmiany pieluszki, guzek bardziej po prawej stronie wzgórka, wielkości przepiórczego jajka). Zniknął kiedy córka uspokoiła się i przestała płakać (po jakiś ok. 15 minutach). Dotykałam miejsca w którym się pojawił, ale nie ma po nim śladu. Córkę nic nie boli. Czy to może być przepuklina? Bardzo się niepokoję, bo pierwszy raz zaobserwowałam coś takiego.