Poradnia.pl
Sklep Poradnia.pl
Strona główna Żywienie Zasady żywienia Błonnik pokarmowy – dlaczego jest niezbędny

Komentarze

powiem ktoś myli się ja mam 59lat dostałem ospę wczoraj byłem na pogotowiu lekarze stwierdzili ...

Ospa wietrzna. Objawy i powikłania

Chcialabm porozmawiać z synestetykiem na potrzeby programu naukowego. Proszę o kontakt osoby zaint...

Synestezja: widzieć dźwięk, smakować kolory

Witam Was serdecznie miłego dnia bez dolegliwości i teraz to już tylko będzie lepiej czego Wam i...

Nadczynność tarczycy - objawy. Leczenie radiojodem

mieszkam w londynie a tu to takiego prawdziwego mleka to nie znajde,wszystko paseryzowane smakuje ja...

Kozie mleko dla zdrowia i urody

geranium, o którym tutaj mowa, to nie jest to, które przedstawiono na zdjęciu. Geranium ( anginka...

Geranium – niszczy bakterie i wirusy

Ludzie nie macie pojęcia o smakach, a może w życiu żeście mleka koziego nie pili. A zresztą mi...

Kozie mleko dla zdrowia i urody

Facebook

Błonnik pokarmowy – dlaczego jest niezbędny

Drukuj Email
 

Z błonnikiem, włóknem pokarmowym, którego nasz organizm nie trawi, łączy się wielki paradoks. Teoretycznie bowiem błonnik wydaje się zbędnym składnikiem naszego pożywienia jako niemożliwy do strawienia, pozbawiony kalorii i wartości odżywczych. Długo bywał niedoceniany, a z produktów spożywczych celowo go usuwano, uznając za element bezużyteczny. Dzisiaj wrócił do łask, a lekarze i dietetycy wciąż biją na alarm, że w naszych codziennych jadłospisach nadal stanowczo go za mało.

 

Szacuje się, że przeciętny Polak zjada dziennie 15–25 g błonnika, podczas gdy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ustaliła tę normę na poziomie 40 g. Przyczyna deficytu błonnika w diecie? Jemy za mało surowych warzyw i owoców, roślin strączkowych, płatków owsianych i kasz. Chętnie za to wybieramy to co łatwostrawne, wielokrotnie przetworzone, pełne dodatków konserwujących, spulchniających, barwiących i poprawiających smak. A w takiej żywności – błonnika jak na lekarstwo. Przykład? Kilka bielutkich chrupiących bułeczek dostarczy nam go zaledwie 8 g, a ciastka, ciasteczka, słodycze nie przedstawiają zaś w tym względzie żadnej wartości. A tymczasem pieczywo może być znakomitym źródłem błonnika pod warunkiem, że do wypieku użyto mąki z pełnego przemiału, najlepiej razowej, nie szczędząc też ziarnistych dodatków – choćby pestek słonecznika czy dyni. Ale amatorów bułeczek i rogalików z bieluśkiej oczyszczonej mąki trudno przekonać do pajdy razowca z otrębami...

 

Problem niedoborów błonnika łączy się ściśle ze zmianą sposobu odżywiania dokonującą się w miarę rozwoju postępu technicznego. Ma też wymiar cywilizacyjny, dotyczy społeczności krajów zamożnych i uprzemysłowionych. W ubogich, nieuprzemysłowionych rejonach naszej planety, gdzie dieta opiera się na mało przetworzonych produktach roślinnych, średnie spożycie błonnika przekracza nawet znacznie dawkę zalecaną przez WHO. A to przekłada się na stan zdrowia tamtejszej ludności, której nie dosięga plaga schorzeń uznawanych właśnie za cywilizacyjne, takich jak: choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca, otyłość, czy nowotwory, zwłaszcza jelita grubego. Dodajmy, iż właśnie na podstawie wieloletnich obserwacji i badań zdrowotności mieszkańców dalekich regionów kuli ziemskiej oraz ich sposobu odżywiania, a także porównań z dietą europejską i statystykami zachorowań Brytyjczyk, dr Denis Burkitt, a przed nim Peter Cleave formułowali w XX wieku pierwsze hipotezy o pozytywnym znaczeniu błonnika. Teraz jest to pewnik potwierdzony naukowo.

O co chodzi? – zapyta ktoś, kto wie jedynie tyle, że błonnik usprawnia pracę jelit, poprawia trawienie. Chodzi o bezpośrednie i pośrednie konsekwencje złego trawienia, ale nie tylko.

Oba rodzaje błonnika pokarmowego – rozpuszczalny i nierozpuszczalny – są dla przewodu pokarmowego bardzo ważne. Nierozpuszczalny, czyli celuloza, hemiceluloza i ligniny, przyspiesza przejście masy pokarmowej przez jelita. Jego niedobór wydatnie, nawet trzykrotnie (tj. do 72 godz.) ten czas wydłuża. A długotrwały pasaż jelitowy to nie tylko gorsza perystaltyka jelit, gorsze ich ukrwienie i zaparcia oraz groźba uchyłków i hemoroidów. To przede wszystkim dłuższy kontakt toksycznych związków ze ścianami jelit i groźba przenikania tych szkodliwych związków do organizmu.

Błonnik rozpuszczalny, czyli pektyna i gumy, spełnia z kolei inne pożyteczne funkcje. Zwiększa wypełnienie jelit, daje uczucie sytości, co sprzyja walce z otyłością. Zmniejsza przyswajanie tłuszczów i cukrów, absorbuje tłuszcze i cholesterol. Pektyny tworzą bowiem lepkie żele zatrzymujące składniki odżywcze – glukozę i lipidy, dzięki czemu dłużej są one wchłaniane z przewodu pokarmowego do krwi lub limfy.

Mając świadomość, że błonnik nie jest niepotrzebny, a wręcz przeciwnie – jest niezbędny dla prawidłowej fizjologii, starajmy się modyfikować naszą dietę, włączając do niej produkty bogate w błonnik lub odpowiednie suplementy diety. Na zmiany nigdy nie jest za późno!

 

A. J.

Sklep Poradnia.pl poleca

Reguluje funkcje wątroby (Karczoch). Wspomaga trawienie (Rdest ptasi). Sprzyja normalizacji gospodarki lipidowej (Karczoch). Poprawia procesy detoksykacyjne. Suplement diety.

Wpływa na procesy oczyszczania organizmu z toksyn. Reguluje pracę przewodu pokarmowego. Działa tonizująco na układ nerwowy. Suplement diety.

Zapobiega zaparciom. Reguluje pracę jelit. Dostarcza: błonnika, probiotyków i prebiotyków. Ułatwia perystaltykę jelit. Suplement diety.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz komentarz

busy
 
Artykuły w tej kategorii:
 
Reklama