Poradnia.pl
Sklep Poradnia.pl
Strona główna Choroby Układ nerwowy Epilepsja (padaczka) – przyczyny, rodzaje, pierwsza pomoc
Reklama

Komentarze

Witam wszystkich pisze do Was bo próbowałam sama sobie poradzić z tą chorobą.Zaczęłam brać T...

Zespół niespokojnych nóg – objawy, leczenie

Droga Ewo-póki co to jest dobrze,nie pojawia się nic coby mogło budzić mój niepokoj.Wręcz prz...

Gościec stawowy, czyli reumatoidalne zapalenie stawów. Diagnoza, badania

pojawil sie przewlekly bol kregoslupa czasam budze sie z placzem bo nie moge wykonac zadnego ruchu.o...

Sposób na sprawne stawy

Mam czyraki i jestem w ciazy jedynym lekiem ktory uzywam to maść ichtiolowa ktora mi pomaga a zeby...

Czyrak – brzydki wrzód czy choroba?

POLECAM KAPIELE SIARCZKOWE W BUSKU-ZDROJ-WSPANIALE REGENERUJA STAWY I SKORE!!! ODRADZAM ZABIEGI Z PA...

Reumatoidalne zapalenie stawów (rzs) – przyczyny, leczenie

Wiem Aneczko! Właśnie jutro idę do lekarza po skierowanie.Nie wiem ,jak długo trzeba czekać na ...

Epilepsja (padaczka) – przyczyny, rodzaje, pierwsza pomoc

Ja parzę rumianek i nakrapiam nim wkładki higieniczne. Ból i pieczenie od razu ustępująsmilies/wink.gif

Zapalenie pęcherza moczowego – przyczyny, sposoby leczenia, profilaktyka

Facebook

Epilepsja (padaczka) – przyczyny, rodzaje, pierwsza pomoc

Drukuj Email
 

EpilepsjaPadaczka nie jest bardziej boska ani bardziej święta niż inne choroby, ale ma swoją przyrodzoną przyczynę... Hipokrates (400 r. p.n.e.)
Choć niewiele osób nigdy w życiu nie słyszało o padaczce, w istocie wiedza o tej chorobie jest we współczesnym społeczeństwie dość płytka. Wprawdzie – na szczęście – daleko odeszliśmy od przekonań, że epilepsja jest wynikiem opętania przez demony, lecz wciąż jeszcze przynajmniej jedna trzecia pytanych sądzi, że to choroba psychiczna, zakaźna albo też dziedziczna. Jakby tego było mało, w młodzieżowym slangu słowo „padaczka” albo nawet gorzej – „padaka” oznacza coś okropnego, beznadziejnego, nie nadającego się do użytku.

 

Co to takiego

Padaczka jest najczęściej występującą chorobą neurologiczną. Główną jej cechą jest okresowe pojawianie się tzw. napadów, będących efektem przejściowych zaburzeń czynności mózgu wskutek nagłych wyładowań bioelektrycznych w komórkach nerwowych. Na padaczkę cierpi w Polsce około 1 proc. populacji, czyli mniej więcej 400 tysięcy ludzi. W większości przypadków padaczka ujawnia się jeszcze u dzieci lub nastolatków, przed 20. rokiem życia.

Mimo nowoczesnych metod diagnostycznych w większości przypadków (około 80 proc.) medycyna nie potrafi określić czynnika wywołującego tę chorobę. Ten rodzaj epilepsji nazywa się skrytoobjawową. Istnieje padaczka objawowa, która pojawia się w następstwie chorób lub uszkodzeń mózgu, także w okresie płodowym. Padaczka, będąca skutkiem urazów okołoporodowych ujawnia się zwykle w ciągu pierwszych lat życia dziecka. Zapaść na epilepsję można także w wyniku zapalenia mózgu i opon mózgowych – dlatego na przykład tak ważne są szczepienia przeciwko odrze, mogącej niekiedy wywołać stany zapalne mózgu.

Padaczka nie musi towarzyszyć choremu całe życie, może być przejściowym epizodem. Zdarzają się też jednorazowe napady, które nigdy więcej się nie powtarzają.

 

Co nam się wydaje

Niestety, dość powszechne jest przekonanie, że epileptycy są całkowicie niezdolni do pracy. Pracodawcy nie są zatem skłonni do zatrudniania osób chorych, zdarzają się z tego powodu zwolnienia; z ankiet wynika, że są rodzice, którzy nie życzyliby sobie, żeby ich dziecko bawiło się czy przyjaźniło z dzieckiem chorym na padaczkę – ogólny brak wiedzy na temat epilepsji sprawia, że chorym, poddanym takiej społecznej izolacji, żyje się bardzo trudno.

Nic dziwnego, że cierpiący na padaczkę – albo ich rodzice, jeśli rzecz dotyczy dzieci – zatajają przed swoim otoczeniem fakt choroby. Tymczasem okazuje się, że chorych, którzy funkcjonują w społeczności normalnie i aktywnie, pracują, uczą się – leczyć jest o wiele łatwiej. Chorzy na epilepsję mogą uprawiać sport, z wyjątkiem dyscyplin ekstremalnych i pływania. Z drugiej strony błędem jest też roztaczanie nadmiernej ochrony nad epileptykami – mowa oczywiście o postawach uzależniających chorego od opieki i uniemożliwiających mu samodzielne życie.

Reklama

 

Wiedzieć więcej

Ważna jest przynajmniej podstawowa wiedza o tej chorobie, taka, która umożliwi traktowanie chorych w sposób racjonalny i wolny od uprzedzeń. Ludzi z epilepsją nie wolno – i nie ma powodu – izolować. Musimy wiedzieć, że padaczka nie jest chorobą zaraźliwą ani dziedziczną. Dziedziczy się jedynie niski próg pobudliwości komórek nerwowych mózgu. A to jeszcze nie oznacza wystąpienia choroby. Jest pewna ilość czynników, które mogą sprzyjać pojawieniu się napadów padaczkowych u osób z taką predyspozycją. Od czasu do czasu media podają sensacyjne wieści o japońskich kreskówkach, mających powodować padaczkę u dzieci. Istotnie, u ludzi z takim właśnie niskim progiem pobudliwości komórek nerwowych pewne bodźce świetlne mogą wywołać napad – na przykład światło z migoczącego monitora telewizyjnego lub komputerowego, z pulsujących lamp stroboskopowych na dyskotekach, po wyjściu z ciemnego pomieszczenia na mocne słońce. Napad może także być wynikiem zmian hormonalnych pod koniec cyklu miesiączkowego u kobiet, niedotlenienia, braku snu, stanów gorączkowych, zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu (odwodnienia).

 

Pierwsza pomoc

  • nie powstrzymujemy drgawek na siłę
  • staramy się ochronić głowę chorego przed urazami (np. uklęknąć za głową chorego i przytrzymać ją mocno między kolanami)
  • jeśli chory wymiotuje, układamy go na boku (pamiętajmy o ochronie głowy)
  • rozluźniamy pasek i kołnierzyk, aby ułatwić oddychanie
  • nie wkładamy niczego między zęby (wielu ratowników utraciło w ten sposób palce – chorzy zaciskają szczęki z ogromną siłą)
  • zachowujemy spokój, pogotowie wzywamy tylko wtedy, kiedy napad nie mija po 2–3 minutach

 

Napad padaczkowy jest dla organizmu ogromnym wysiłkiem. Osoba po napadzie może mieć problem z mówieniem, kojarzeniem, wstaniem z pozycji leżącej i samodzielnym chodzeniem, dlatego zawsze trzeba delikatnie i taktownie zaoferować pomoc. Naturalnie, nie powinno się zostawić takiej osoby samej sobie, warto jednak wiedzieć, że chorzy po przejściu napadu mogą mieć pretensje do osoby udzielającej pierwszej pomocy – na przykład za rozluźnienie garderoby, a także za pochopne wezwanie pogotowia. Kiedy chory odzyskuje przytomność, wiele zależy od naszego taktu i refleksu: zawsze należy wyraźnie powiedzieć osobie chorej, kim się jest i co się właśnie wydarzyło.

 

Marianna Królikowska

 

* * *

 

Słynni chorzy

Z pewnością na padaczkę cierpiał wybitny rosyjski pisarz Fiodor Dostojewski, a także Lenin, który zachorował w ostatnim roku życia i zmarł wskutek ataku, trwającego niemal godzinę. Na podstawie źródeł historycznych sądzi się, że chorować mogli Juliusz Cezar, Sokrates, Napoleon, być może też św. Brygida, św. Teresa z Avila i Joanna D’Arc.

Święty Walenty

Włoski biskup i męczennik z III wieku ma pod swoją opieką nie tylko zakochanych – patronuje także chorym na epilepsję. Ludowa nazwa padaczki, i to w całej Europie, brzmi właśnie „choroba świętego Walentego”. Dlaczego właśnie temu świętemu przypisano pieczę nad chorymi na padaczkę, nie wiadomo. Historia jego życia – jeśli nawet przyjmiemy, że istniał jeden święty o tym imieniu, a nie dwóch – nie wykazuje związków z tą akurat chorobą. Kult świętego Walentego dość żywy był w średniowiecznych Niemczech, stąd być może teoria o zbieżności brzmienia imienia „Walenty” z niemieckim czasownikiem „fallen” – padać. Tak czy inaczej – 14 lutego, czyli Walentynki, to w Polsce także Dzień Osób Chorych na Padaczkę.

Sklep Poradnia.pl poleca

Inozytol, zwany też witaminą B8, odpowiada w organizmie człowieka m.in. za prawidłowe funkcjonowanie neuroprzekaźników. Poprawia samopoczucie. Łagodzi skutki stresu. Działa odprężająco Suplement diety.

Pomaga spokojnie zasnąć i lepiej wypocząć w czasie snu. Ma działanie relaksujące, odpręża i regeneruje system nerwowy. Korzystnie wpływa na uspokojenie rytmu serca. Suplement diety.

Tonizuje układ nerwowy, poprawia kondycję fizyczną, działa antyoksydacyjnie. Grzyb Ganoderma lucidum określany jest mianem grzybka nieśmiertelności i długowieczności. Suplement diety.

Komentarze (37)Add Comment
...
Dodany przez patryk, 28.09.2010
ja choruje od 7 lat i lekarze nareszcie powiedzieli w czym problem. fizycznie jestem zdrowy i teraz lecze sie u psychiatry i biore psychotropy
...
Dodany przez ..., 11.10.2010
i w czym problem...moja nie została zdiagnozowana smilies/sad.gif choruję od 6 lat smilies/sad.gif
...
Dodany przez ..., 11.10.2010
połączmy siły, będzie nam raźniej jeśli będziemy mogli porozmawiać o naszej chorobie... piszcie na adres angelanddewil@onet.pl
epilepsja a sex
Dodany przez janek, 25.11.2010
Poznałem niedawno dziewczynę z epilepsją i martwię się o współżycie.Podobno nie ma przeciwwskazań czy utrudnień ale mam mimo to obawy. I również leki mogą obniżać libido, czy bóle głowy też mogą przeszkadzać. I obawa przed atakiem w trakcie seksu też może powodować unikanie pożycia.A może to tylko moje obawy lub stereotypy?
...
Dodany przez Ania, 02.02.2011
Niedawno dowiedziałam się ,że mój już były chłopak jest chory na epilepsję. To że nie wiedziałam o tym wcześniej pewnie dało mi tą swobodę ,że nie martwiłam się czy w czasie zbliżenia może dostać napadu. Chciałabym jednak uspokoić obawy, nigdy nie zdarzyło się nic niepożądanego. Myślę że to tylko stereotypy i urojone obawy, którymi nie powinno się przejmować. Powodzeniasmilies/smiley.gif
cdn...sex
Dodany przez tośka, 03.02.2011
smilies/wink.gifmam już trochę lat, zyje z moją "przyjaciółką epi" prawie czterdzieści lat , mam dwoje dzieci, miałam dwóch stałych partnerów i seks był zawsze dla mnie ważny i nie sprawiał kłopotów, a wręcz przeciwnie- dawał radośc i spełnienie. Ale tylko wtedy , gdy miałam poczucie bezpieczeństwa, miłości i mogłam zaufać.Ale nawet wtedy, gdy nie było komfortowo, seks jako taki nie powodował żadnych sensacji. Myslę, że jako partnerzy (ki) potrzebujemy troche wiekszej dawki czułości, delikatności.Może większego poczucia bezpieczeństwa...właśnie w tym momencie troche nadopiekuńczej miłości i jest o.k.smilies/smiley.gif
no cóz trzeba sobie radzić
Dodany przez Stona, 19.04.2011
ja jestem chora na padaczkę od 24 roku życia,jestem szcześliwą żoną i kochajacą mamą niczego nie ukrywałam przed moim mężem pokochał mnie taka jaka jestem.Nic nie sprawia mi problemu ani współżycie seksuane ani bycie matką.Tak naprawdę najgorsze to brak tolerancji w naszym społeczeństwie i traktowanie ludzi chorujących jak coś gorszego a spotykam sie z tym codziennie.Ludzka twarz i tolerancje mają ludzie chory których dotkneło jakie kolwiek cierpieni.
...
Dodany przez zuza, 30.06.2011
Witam no ja natomiast na padaczke jestem chora od 9 roku zycia i aktualnie jestem na diecie i lekach i jest dobrze co prawda widac skutki uboczne tej choroby ale ja sie tym nie przejmuje i zyje pełnia życia. Pozdrawiam
;/
Dodany przez jaaaa, 01.07.2011
Ludzie co wy piszecie? ;/ Normalnie szlak mnie trafia jak to czytam. Co sex moze mieć wspólnego z chorobą? przeciez ludzie chorujący na padaczke to normalni ludzie, zyjemy normalnie mimo to ze mamy małe ograniczenia, ale ludzie którzy biorą leki regularnie i tym bardziej np. profilaktycznie, jak to jest w moim przypadku są takimi samymi ludźmi jak wy ! My nie mamy Aids tylko epilepsje ! Wy nie macie sie czego przyczepić.... ja mam epilepsje 11 lat a ataki mialam chyba 4 i to tylko dlatego ze po kilku latach leczenia odstawilismy leki i po dwóch latach to wróciło... pewnie całe zycie bede brac ale to nie znaczy ze jestem jakas ciezko chora, od lat nie mam napadów... i świetnie sie czuje ! dok ladnie jak normalny zdrowy człowiek, tylko najgorsze jest codzienne pamietanie o braniu leków...
c.d.
Dodany przez kejti, 27.07.2011
faktycznie, seks z chorobą ma niewiele wspólnego, więc nie ma się czym przejmować smilies/smiley.gif
natomiast co do wypowiedzi jaaaa - możesz czuć się "wybrańcem". od 13 lat cierpię na padaczkę lekoodporną, mam średnio ok. 40 napadów w tygodniu, w dzień, w nocy - obojętnie, już raz dzięki temu otrzymałam wymówienie z pracy, nawet mino tego, że ataki przebiegają łagodnie i są krótkie. nie każdy jet w tak dobrej sytuacji jak Ty. i bardzo Ci tego zazdroszczę.
nie mam takich momentów, w których zapominam, że jestem chora - staram sie prowadzic normalne życie, ale jest to naprawdę bardzo trudne.
coś nowego w moim żyću
Dodany przez M..., 10.08.2011
Ja się dowiedziałem nie dawno tylko lekarze nie wiedzą co mi dolega leczą ale i tak mi to nie pomaga nie wiem chyba nie dam rady z tym żyć.smilies/sad.gifsmilies/sad.gifsmilies/sad.gif
epi
Dodany przez lusi, 10.08.2011
Witam.Ja choruję na padaczkę od 1988.gg do mnie 22234312
...
Dodany przez muppet90, 10.08.2011
ja choruję na epilepsję od 1998 roku i choć mam często ataki oraz długo to mogę sobie dawać radę bo zawsze jestem wszystkiego świadoma. nienawidzę jak ludzie panikują kiedy się źle czuję bo muszę ich cały czas uspokajać i niepotrzebnie wzywają pogotowie-sama noszę te tabletki które oni by mi dali więc w takich przypadkach lepiej żebym sama wzięła. niemal wszyscy wokół uważają że mam siedzieć w domu i nie wychodzić,tylko mnie tym dołują. mama też przesadza z opieką, przecież kiedyś będę musiała radzić sobie sama (dobrze że mój chłopak nie robi z tego problemu). wiem że mimo choroby dałabym sobie radę gdyby mi pozwolono. więc ludzie przestańcie panikować!
...
Dodany przez elzbieta, 02.09.2011
mam pytanie czy lot samolotem ma wplyw na epilepsje
Epi w samolocie;)
Dodany przez Anja, 07.09.2011
Witam, sam lot samolotem nie ma wiekszego wpływu. raczej towarzyszące temu emocje. to raczej różnego radzaju stany napiecia czy ekscytacji mogą wywołać napad..ale grunt to spokójsmilies/smiley.gif i lot bedzie udany!i wyspać sięsmilies/wink.gif Ja latałam.PZDR
nowa
Dodany przez eN, 06.10.2011
hej, ja właśnie sie dowiedziałam, ze jestem chora... Na razie miałam tylko jeden atak, ale po EEG lekarka była w szoku, ze wynik może być aż tak oczywisty. Bardzo się boję, jak teraz bedzie wyglądało moje zycie... właśnie miałam zacząć nurkować, a tymczasem nie mogę robić nic, nawet prowadzić. A co z alkoholem? Nie można nawet wypić jednego kieliszka?
...
Dodany przez Anna, 06.10.2011
Hej. Ja choruje na epilepsję od 11 roku życia. Przez ponad 10 lat nie miałam żadnego ataku, ale zmora powróciła i nie daje o sobie zapomnieć. Żaden lekarz nie potrafi powiedzieć co jest przyczyną i jak zaprzestać powracającym atakom, które się nasilają.Dzięki swojej rodzinie wiem , że muszę walczyc z tą okropną chorobą i nie załamywać się. smilies/smiley.gif
Epi może być waszą szansą - to zalezy od was.
Dodany przez Paweł, 09.10.2011
Kochani, osobiście choruję na padaczkę pourazową od ponad dziesięciu lat. Wydarzenie które było bezpośrednią przyczyną miało miejsce ponad 12 lat przed pierwszym atakiem - zostałem praktycznie skatowany podczas napadu - miałem jednak niesamowitego farta - nie złamano mi nic - jednak miałem plamy pourazowe - sińce z których można było odczytać markę traperów którymi zostałem skopany na całym ciele - także na głowie. Tak że w wywiadzie z lekarzem prowadzącym poruszcie również takie zdarzenia nawet z przed kilkunastu lat (rezonans powinien pokazać ognisko niedokrwienne lub zmiany pourazowe). Katalizatorem który obniżył mój próg pobudzenia okazała się depresja. Moim fartem w tym wszystkim jest to że dostałem się pod opiekę Pani Profesor będącej jedną z najlepszych specjalistów w Polsce. Pierwotnie było nawet podejrzenie że mam nowotwór mózgu (powiedziano mi o tym na szczęście dopiero po badaniach które wykluczyły to prawdopodobieństwo). Przez cały okres choroby w wyniku właściwego leczenia miałem zaledwie 8 ataków - ostatni dwa lata temu, charakterystyka ataków jest bardzo typowa - przejście ze stanu snu do stanu czuwania (czyli gdy się budziłem). Jestem pod ścisłą kontrolą - aczkolwiek rzadką (raz na trzy miesiące mam regularne wizyty, raz na pół roku rezonans i tomografię, EEG). Zmiany ustępują, aczkolwiek bardzo powoli. Mam własną firmę Więc naprawdę da się Natomiast w tym wszystkim pamiętajcie że ludzki organizm jest fantastyczną konstrukcją która w przypadku gdy jeden z organów nie działa tak jak powinien - daje nam do dyspozycji inne jego elementy które przejmują jego funkcje, n.p. znane są kwestie kiedy przy uszkodzeniu kręgosłupa w wyniku którego uszkodzone jest sterowanie sztandarowymi mechanizmami dzięki którym chodzimy - funkcje te przejmują mięśnie brzucha (wymaga bardzo wielu ćwiczeń). Mam przyjaciela który ma protezę mięśniową lewego oka (miał w wyniku zdarzenia w młodości naderwany nerw i mięsień lewego oka) - leczył się wiele lat bezskutecznie, w pewnym momencie zgubił okulary i nie nosił ich przez ponad pół roku - i tu ciekawostka - wówczas właśnie organizm poradził sobie sam - inne mięśnie przejęły funkcje uszkodzonych smilies/smiley.gif
Tak więc i w przypadku mózgu który jest wykorzystywany w niewielkim procencie - funkcje zaburzone przejmuje jego inna część - poszukajcie w necie jak wiele znanych i ponadprzeciętnych osób miało epilepsję (Gajusz Juliusz Cezar, Sokrates, Philip K. Dick, Napoleon Bonaparte, Iwan V Romanow, Papież Pius IX, Włodzimierz Lenin, Fiodor Dostojewski). Cóż - to tylko wasza sprawa i wasza decyzja co z tym robicie - osobiście prowadzę firmę internetową opierającą się o tworzenie innowacyjnych projektów (co ciekawe - moich). Jedyny co to leki - które biorę co 12 godzin, jednak mam obecnie przypominajkę w telefonie (07.00 i 19.00) - i niezależnie od miejsca oraz sytuacji biorę je natychmiast (mam zawsze zapas przy sobie). Więc jak fajnie i ciekawie spędzacie swoje życie - można się martwić oraz dołować (tylko po co) ale można również żyć pełnią życia - kto wie czy dostaniecie jeszcze kiedykolwiek ataku, kto wie czy ktoś kogo znacie go nie dostanie bo epi się ujawni - poczytajcie trochę o innych objawach niż atak głęboki - zdziwicie się bardzo jak wiele osób wokół was może mieć niezdiagnozowaną epilepsję ponieważ objawia się ona n.p. tikiem nerwowym, krótkimi "wyłączeniami" lub nawet zacinaniem się w stresujących sytuacjach.
Wiec kochajcie bliskich i świat który was otacza - jest tak piękny - jak jego piękno potraficie zobaczyć :-)
Pzdr
Epi
Dodany przez Bond, 13.10.2011
Osobiscie choruje od 10 lat. Ataki wystepuja mimo leczenia mniej wiecej raz na pol roku. Mimo ze wyniki EEG sa pomyslne jest jak jest. Ostatnio mialem trzy ataki pod rzad. Efekt, przegryziony solidnie jezyk, problemy z kojarzeniem, problem z utrzymaniem rownowagi przez dwa dni. Fakt o ktorym pisali moi poprzednicy i ja potwierdzam. Nie jestesmy akceptowani przez spoleczenstwo. Traktuja nas jak tredowatych od ktorych mozna sie zarazic. Jest to bardzo niesprawiedliwe ale co zrobic. To jest glowny powod dla ktorego ukrywamy sie z ta choroba. Najgorzej jeszcze jak trafimy do lekarza-biznesmena. Ktory tylko patrzy na kase i wizyty trwaja po 10min. Szczescie ma ten kto trafi na osobe ktora mimo wszystko kocha mimo dolegliwosci. I ja mam wlasnie takie szczescie bedac z moja kochana narzeczona. I dziekuje jej ze mimo wszystko jest ze mna i dba o mnie

pozdrawiam!
Epilepsja
Dodany przez Kate, 26.10.2011
Natomiast ja pierwszy atak miałam w 2010 roku. Pierwsze dwa ataki, były nie rozpoznane, podejrzewano nerwicę, nie zrobiono mi EEG, ani tomografii, ani rezonansu. I do trzech razy sztuka. Dostałam 3 atak. Wylądowałam wreszcie na oddziale neurologicznym(wcześniej leżałam na oddziale ogólnym), zrobiono mi wszystkie badania i stwierdzono epilepsję. Czwarty atak miałam 1 września, później w czerwcu w wrześniu i w październiku. Ataki przewiduję, przez kilka dni boli mnie głowa w okolicy skroni.
Chodzę do szkoły i każdy mój atak jest wielką 'sensacją'. Ale super klasę, dzięki której mam bardzo duże wsparcie psychiczne. Nie jestem izolowana, traktują mnie normalnie, oczywiście, nie ćwiczę na wf-ie. Moi rodzice nieco są przewrażliwieni, ale jakoś daje radę. A co do alkoholu, ja jakoś przez to nie mam problemu, oczywiście, nie pić w bardzo dużych ilościach, jednego drinka mogę.
Mam pytanie, czy można uodpornić się na leki, bo miałam w wrześniu atak i za 3 tygodnie w październiku, czy to jest spowodowane za małą dawką?
Mam ochotę się zabić
Dodany przez Kamila, 27.10.2011
Prawie 12lat choruje.Nie mam przyjaciół przez chorobę .Mam tylko jedną przyjaciółkę jest te chora,ale ma inną chorobę.Pozdrawiam NIE JESTEM SZCZĘŚLIWA PRZEZ CHOROBĘsmilies/angry.gif
chłopak epi
Dodany przez malwina, 03.11.2011
jestem z chłopakiem od 6 lat , który jest chory na epi .
I 10 miesięcy temu urodziłam mu dziecko . Bardzo go Kocham . Ale nie mnieszkamy razem on u swoich rodzicow a ja u siebie . nie traktuje go jako osobe chora ale boje sie zostawic naszego syna jemu pod opieke . Boje sie rowniesz tego ze nasz syn jak bedzie mniał 4 lata i wiecej bedzie widział te ataki .... :{{
...
Dodany przez bb, 10.11.2011
mój już mąż jest chory na epilepsje dowiedziałam się o tym podczas jednegon z atakó na początku naszej znajomości a mimo to nie przeszkadza mi to i w pełni to akcepyuje. ale on niechce ze mną o tym rozmawiać, wszystkiego dowiedziałam się od jego siostry. niewiem może sie wstydzi tego ale żyjemy ze sobą więc powinnam wiedziec jak najwięcej. prosze powiedzcie mi co mam zrobić żeby wkońcu ze mna porozmawiał?
...
Dodany przez przemek, 18.11.2011
ja choruję na padaczkę po zapaleniu mózgu byłem pół roku w śpiączce teraz muszę brać tabletki dwa razy dziennie
ogólnie
Dodany przez smutny ojciec epi, 28.11.2011
Większość z Was ma zapewne rację. Jednakże macie swoje lata i z chorobą jest Wam łatwiej się oswoić i pogodzić. Padaczka jest chorobą "dla Wszystkich", ale trudno jest zrozumieć sam fakt jej wystąpienia jeżeli nie ma żadnych przeciwzkazań historycznych czy medycznych a choroba się pojawia. Mam 13 m-cznego chłopca u którego dopiero pod koniec 5 m-ca życia stwierdzono chorobę, gdzie już conajmniej miesiąc wcześniej zgłaszaliśmy problem u rodzinnej. Owszem można to Wszystko zaakceptować - przyzwyczaić i się oswoić. Ale gdy rodzi Ci się pierwsze dziecko i zaraz się dowaidujesz o chorobie to nogi się same załamują. Zamiast patrzeć jak maluch się rozwija i rośnie i bawi, to modlisz się tylko aby po ponownym wybudzeniu ataki miał słabe i wmałej ilości. A dodam że potrafi dojść do ponad 100 szt. w trakcie jednego napadu. Inaczej jest jak jest już się rozwiniętym i rozumującym a inaczej jak ...... Dla rodzica to koszmar. Tu niestety leki za bardzo nie pomagają. Czasami osłabią czasami na odwrót. W tej chwili po wprowadzeniu 4-go leku również nie było poprawy, więc ponownie dostaje sterydy. Może tym razem uda się przełamać chorobę. Pamiętajcie również że choroba ma dziesiątki odmian. Jedne łagodne inne nie koniecznie lub zmieniają się typy ataków i przechodzą w inną odmianę padaczki, jak to jest u nas. A Ci co z Was się śmieją itd. niech spadają. Widocznie uważają się za lepszych, co nie znaczy że ich to też nie spotka kiedyśtam, choć nie życzę tego nikomu. Chciałbym zamienić się miejscami z moim maluchem by się dobrze rozwinął i w ogóle ale wiem że teraz zostają tylko modły i nadzieja bo ją ponoć trzeba mieć. I niedziwcie się również rodzicom że są przeczuleni na tym pukcie. Uwierzcie że to nie taki łatwe jak by się wydawało. Być może kiedyś sami zostanieci rodzicami i przypomnicie sobie moje słowa lub rodziców. P.s. Na leki można się uodpornić, jak na każde zresztą. Jednakże ponowne ataki wcale nie muszą być spowodowanym długim braniem tych samych leków.
Dodam jeszcze że mój syn ma ataki za każdym razem jak się budzi. Czyli ok. 4-5 razy dzienie po kilkadziesiąt szt. w napadzie.
Trzymam za Was wszystkich mocno kciuki, wracajcie do zdrowia i nie dajcie se wmówić że jestećie gorsi.
Pozdrawiam.
EPILEPSJA.....
Dodany przez ROBERT, 23.12.2011
JA BYŁEM CHORY NA EPILEPSJĘ OD 11 ROKU ŻYCIA I TERAZ MAM 33 LATA OD 4 LAT NIE MAM WOGÓLE ŻADNEGO ATAKU A POMÓGŁ MI W TYM RÓŻANIEC ŚWIĘTY MATKA BOSKA I JEZUS CHRYSTUS.-ZOSTAŁEM UZDROWIONY -CO TYCZY SIĘ TEJ CHOROBY JUŻ MÓWIEM GODY CZŁOWIEK SIĘ NIE MODLI TO POWOLI TRACI DUCHA ŚWIĘTEGO AŻ W KOŃCU PRZYCHODZI PRZECIWNIK CZYLI DIABEŁ KTÓRY NIENAWIDZI WSZYSTKIEGO I WSZYSTKICH A W SZCZEGÓLNOŚCI CZŁOWIEKA I WCHODZI W CZŁOWIEKA I RZUCA NIM POWIEM WIĘCEJ A NA DODATEK Z CIEBIE SIĘ ŚMIEJE - OD DZIECKA MÓWIONO MI ŻE BĘDĘ CHORY I NIGDY NIE WYZDROWIEJE I ŻE LEKARZ MA ZAWSZE RACJĘ TO JERZELI LEKARZ JEST TAKI MĄDRY TO NIECH CIĘ UZDROWI. JA ZAUFAŁEM CHRYSTUSOWI..I NIE ŻAŁUJĘ...

Wredna Epi!
Dodany przez Platin, 31.12.2011
Borykam się z lekką,pourazową epi już od 11lat.Byłem pełnym werwy, pracującym, kochającym i ,,kochanym" 20-sto latkiem.Gdy pojawiły się pierwsze oznaki epi,straciłem wszystko:praca(4 lata pracy),odeszła Ona(przestała kochać chłopaka z epi),odwróciło się wielu znajomych i ,,przyjaciół".Tolerancja polskiego społeczeństwa jest żałosna.O znalezieniu pracy można pomarzyć.
do Platina i innych
Dodany przez Anka, 03.01.2012
masz świętą rację.ja choruję już 24 lata.mam o tyle "szczęścia"że jestem na rencie,ponieważ mam zespół innych chorób.na samą padaczkę renta nie przysługuje,co również dla mnie jest absurdem.
to prawda,że pracuje się tylko do pierwszego napadu,a często gęsto znajomi się odwracają bo zwyczajnie się boją albo wstydzą.ja pisałam kilkakrotnie do Rozmów w Toku aby poruszono ten temat,lecz niestety głucha cisza.Widać wolą rozmawiać o blond plastikach itp,a nasze uświadamianie może iść w niwecz.życzę wszystkim wiele zdrowia i życzliwości.Platin...nie załamuj się,jeszcze znajdziesz dziewczynę,która Cię pokocha za to Kim jesteś a nie za to czy jesteś zdrowy czy nie.mój mąż też ma epi i dajemy sobie świetnie radę. chociaż nasz znajomy stwierdził: "jak dwoje epileptyków może być razem".na to my do niego :wiesz...bedziemy ustalać w grafiku kto kiedy może mieć napad,żeby przypadkiem nie było kumulacji smilies/cheesy.gif....
w szczególności do tego co pisał na Caps Locku
Dodany przez Thelma, 14.01.2012
Ludzie po prostu nie mówcie że jesteście chorzy to i problemu nie będzie. Ja studiuję latam samolotami i nawet schudłam 20 kg chociaż są tacy co uważają że na lekach ja Convulex się nie da, wszystko kwestia chcenia, wiara może i pomóc ale na pewno nie wyeliminuje choroby
pytanie do Pawła
Dodany przez pytanie, 15.01.2012
Witam mam pytanie do Pawła - jaki lek zaąywasz co 12 godz.
Napisz jezeli to ni problem na rudy102.1973@o2.pl
...
Dodany przez 3 kropki, 28.01.2012
ja choruje od dziecinstwa wieku 5 lat mialam dosc czesto ataki ale zbiegiem czasu i leczenia wszystko ucichlo troche to trwalo bo ok 13 lat. Nikomu nie mowilam o mojej chorobie z wyjatkiem mojego chlopaka ktoremu to w zupelnosci nie przeszakadza bo zyje normalnie jak kazdy. A zadnego ataku nie mialam od ponad 10 lat i ciekawa jestem czy kiedys mi wroca, ale licze na to ze nie. I dziekuje rozwniez rodzicom ktorzy mnie traktowali jak zdrowa nie panikujac ze jestem jakas inna.
EPI
Dodany przez ...., 31.01.2012
Co do epilepsji mialem okazje sie z tym blizej poznac od strony praktycznej jak tez teoretycznej roznica to co lekarze opowiadaja i ile w tym prawdy co do leczenia i przebiegu choroby sie nie wypowiadam bo jest ich kilkanascie odmian .A to jak kolorowo opisujac co do przyslosci w zyciu spoleczenstwie i pracy tolerancji kulturze jest to jeden wielki blef .Piszac w skrucie jedynym zawadem z ta przypadloscia mozna legalnie pracowac jest stanowisko prezesa lub wlasna dzialalnosc gospodarcza mialem okazje to blizej poznac szukajac pracy po kilkunastu zakladach pracy w niekturych uslyszalem odpowiedz ze tacy ludzie nie powinni wychodzic na ulice Dobra rada nigdy sie do tego nie przyznawac ze sie mialo lub ma ta chorobe zaczynajac od pracy fizycznej po biurowa sa przepisy ograniczajace prace a zapewne zaden zaklad nie bedzie przystosowywal stanowiska pracy dla 1 lub 2 osob duzy koszt maly zysk .Co do wypowiedzi tutaj na temat roznicy miedzy chory a zdrowy nie zaluje ze jestem po tej gorszej stronie moge liczyc na odrobine tolerancji kultury i zrozumieniu tego oraz braku dwu licowego wspolczucia bo jesli mial bym mozliwosc wyboru to nie tam gdzie wspinaja sie na szczeble sukcesu pozycji spolecznej kosztem kogos przypinajac etykietke sprawny inaczej z tym tez mialem okazje sie spotkac .Od 30 lat dzwigam ta przpadlosc . CO DO WYPOWIEDZI SEX A EPILEPSIA PRZY TAK WIELKICH NOCNYCH EKSCESACH MOZE TAK SAMO DOJSC DO ZAWALU LUB WYLEWU JA BYM UWAZAL GRUNT TO DOBRZE SIE ZABEZPIECZYC Z TELEFONEM POD PODUSZKA .Co do niekturych wypowiedzi tez tak bym nie horroryzowal u mnie z rezonansow i tomografow wypowiedzi lekarzy i profesora uslyszalem jakim cudem jeszcze zyje wygladem nie odbiegam od normy chodze mowie jeszcze zyje nie jest zle jedyny problem to praca .Jesli kogos zbulwersowal lub urazil ten komentarz to przepraszam
Nie zawsze jest łatwo w Epilepsją
Dodany przez Marcin, 14.02.2012
Mam 35 lat moja choroba ujawniła się w 6-7 roku mojego życia do dziś pamiętam ludzi,którzy brali mnie za dziwaka ale się nie poddawałem.Po 14 latach borykania się w padaczką nareszcie otrzymałem odpowiednie leki(Tegretol)i uwolniłem się od niej na 12 lat,aż tu nagle ponownie mimo leków się pojawiła lecz tym razem troszkę łagodniej(omdlewam z niewielkimi wstrząśnieniami)i jak dotąd po mimo zwiększenia dawki leku plus inny dodatkowy(Lamotrigine)ataki nie ustają.Ostatni atak miałem 1,5 miesiąca temu w miejscu pracy gdzie jedna osoba,która pomagała bym sobie nie rozbil głowy bardziej niż już była usłyszał słowa od kolegów,współpracowników "...zostaw go on tak już ma..."doznałem szoku jak ciemni sa jeszcze w tych czasach ludzie.Mimo to żyje pełnią życia idąc przez świat uświadamiam wszystkich w koło że życie z Epi.nie jest takie złe to ludzie są źli i trzeba to zmienić ...
Epilepsja
Dodany przez mn, 15.02.2012
Dziś mam prawie 18 lat. Choruję na padaczkę już od bardzo dawna(prawdopodobnie od urodzeni), ale wykryto ją u mnie dopiero w 2007 roku. Z wyników pierwszego badania EEG nie wynikło nic, twierdzili że jestem okazem zdrowia, jednak napady miałam nadal. Przy szukaniu choroby odkryto jeszcze jedną równie poważną jak padaczka na szczęście jestem już zdrowa. Wracając do epilepsji, moje napady nie są takie jak u większości chorych, nie mam drgawek ani nie tracę przytomności (chyba powinnam się z tego powodu cieszyć). Mój napad wygląda tak że strasznie boli mnie brzuch, czasami nawet nie byłam w stanie normalnie funkcjonować.
Ale nie poddaję się, chcę normalnie żyć, w najbliższym czasie zamierzam zapisać się na kurs prawa jazdy, od zawsze chciałam jeździć samochodem smilies/wink.gif
Od około dwóch lat nie mam napadów i jestem szczęśliwa smilies/tongue.gif
epi
Dodany przez Pajacyk, 15.02.2012
Choruję na epi od 2002 roku.Właśnie wtedy miałem pierwszy atak.Przyjechało pogotowie,cos tam mi podali w zastrzyku i to koniec!Gdy "doszedłem do siebie"zgłosilem sie do lek.rodzinnego,który przepisał mi clonazepam 0.5 mg 1tabl.na dobę.Bez rezonansu,eeg,itd.!!!I tak przez 9 lat(mimo leków miałem kilka ataków).Lekarz rodzinny twierdził,że to i tak nie wiele i ,że tak to już będzie.Niestety,od 6-mcy czuję się coraz gorzej!Sam zwiększyłem dawkę do 2 tabl. na dobę,bo bóle głowy sa coraz gorsze.Nigdy nie ukrywałem przed nikim,że jestem chory a ci co mają NAS za dziwaków itp. to po prostu zwykłe DUPKI,których niejeden z NAS mógłby przeskoczyć 100 razy w pracy i nauce!!!!
A co do poprzedniego komentarza "mn"
Możesz mieć problem z bad.lek. na "prawko" ale wiesz,że te badania są tylko "na sztukę" i przy Twoim typie napadów prowadzenie auta nie powinno być niebezpieczne,bo w razie bólu brzucha możesz natychmiast się zatrzymać.W moim przypadku jest to ułamek sekundy i tracę przytomność więc jazda za kierownicą to już marzenia!
Napisz na tadzio16101@wp.pl jak przeszłaś badania na prawko.POZDRO DLA WSZYSTKICH EPI!!!!

Do Pajacyka
Dodany przez Anka, 19.02.2012
a byłeś u neurologa ? przecież to on jest odpowiedzialny za naszą chorobę.lekarze rodzinni nic nie wiedzą na temat epilepsji.także jeśli do tej pory się nie zgłosiłeś do neurologa( co by mnie bardzo zdziwiło),to zarządaj skierowania od ogólnego żeby ci napisał skierowanie do neurologa i maszeruj.bo tak samemu sobie zwiększac leki to niezbyt mądre.pozdrawiam.
...
Dodany przez Pajacyk, 22.02.2012
Wiem Aneczko!
Właśnie jutro idę do lekarza po skierowanie.Nie wiem ,jak długo trzeba czekać na wizytę u neurologa ale jeśli będzie to dłużej niż 2-mce to pójdę prywatnie,bo czuję się coraz gorzej!!!
Sam się sobie dziwię,że do tej pory czekałem na wizytę u specjalisty (może dlatego,że przez prawie 9 lat miałem"tylko" kilka ataków a od dwóch wcale) ale wiesz jak jest!!!...nigdy "nie ma czasu"!
Niestety,czuję się coraz gorzej i trzeba to zbadać do końca!!!
Również pozdrawiam








































Napisz komentarz

busy
 
Artykuły w tej kategorii:
 
Reklama