Poradnia.pl
Sklep Poradnia.pl
Strona główna Choroby Kleptomania. Chory czy złodziej?

Komentarze

Egzema (rece - sucha stwrdniala, pekajaca skora az do krwi -piekacy bol i swedzenie nie do wytrzyman...

Egzema – przyczyny i leczenie

również stosuję Flexagen, najlepiej go toleruję

Kolagen dla twoich stawów

nie prubujcie ziuł od mirka jest jeszcze gorzej sok z cytryny też nie niewiem jak ze sokiem z ziem...

Domowe sposoby na zgagę

Ja używam testera na ślinę afrodyta- to metoda najprostsza jak dla mnie. nie muszę mierzyć temp...

Jak obliczyć dni płodne?

nikt nie ma prawa Cię oceniać. dla każdej matki nawet najbardziej niepełnosprawnego dziecka, odd...

Zespół Downa

Witam ja też mam kłopoty ze spaniem śpię krótko w nocy a potem w dzień ledwo nogami przebieram...

Nadczynność tarczycy - objawy. Leczenie radiojodem

Facebook

Kleptomania. Chory czy złodziej?

Drukuj Email
 

Kleptomania to – według encyklopedycznej definicji – skłonność do przywłaszczania sobie różnych, zwykle drobnych przedmiotów. Kleptomaniak nie działa z chęci zysku, powoduje nim niepohamowany impuls i nieznośne napięcie nerwowe, ustępujące z chwilą dokonania kradzieży.

 

Powiedzieliśmy – kleptomaniak, choć właściwie należałoby rzec „kleptomaniaczka”, bo większość dotkniętych tym nałogiem stanowią kobiety. Przypadłość ma długą historię – po raz pierwszy zdiagnozowano ją około 200 lat temu, w 1819 roku, we Francji. Wprawdzie już wcześniej notowano takie przypadki – do historii przeszła w ten sposób jedna z ciotek świetnej angielskiej pisarki Jane Austen (autorki m.in. Dumy i uprzedzenia, Rozważnej i romantycznej), którą oskarżano o kradzież koronek.

Pojawienie się pierwszych domów towarowych w połowie XIX wieku bez wątpienia stworzyło nowe, kuszące okazje do drobnych przywłaszczeń, choć należy zauważyć, że dawne kleptomanki nie kradły wyłącznie w sklepach. Tu i ówdzie w literaturze pojawiają się panie, dotknięte tą wstydliwą przypadłością, ukrywaną w miarę możliwości przez otoczenie. W powieściach mistrzyni kryminału, Agathy Christie, występują przynajmniej dwie takie „złodziejki” z wyższych sfer, niby półświadomie, choć sprytnie sięgające po cudzą biżuterię. Zawsze jest przy nich wierna dama do towarzystwa, w rzeczywistości zatrudniona właśnie po to, by dyskretnie kontrolować swoją chlebodawczynię.

 

Aniołki też kradną

Dziś nie ma zwyczaju zatrudniania takich dam do towarzystwa, a szkoda. Być może uchroniłoby to hollywoodzką gwiazdę filmową, Winonę Ryder, od procesu i wyroku sądowego za wyniesienie z luksusowego butiku ubrań za, bagatela, kilka tysięcy dolarów. Inną znaną sklepową złodziejką była podobno Farah Fawcett, najpiękniejsza blondynka ze znanego przed laty serialu Aniołki Charliego. I tu rodzi się pytanie, gdzie leży granica między prawdziwą kleptomanią a zwykłą kradzieżą „dla sportu”, która pozwala na przewrotną radość z przypływu adrenaliny. Owszem, podkreśliliśmy, że kleptomanką nie powoduje chęć zysku, i jak dotąd wszystko się zgadza – honoraria gwiazd z hollywoodzkiej fabryki snów doprawdy nie są głodowym zasiłkiem, który wymuszałby działania niezgodne z prawem i wbrew zasadom moralnym. Więc czemu one kradną? Dla rozrywki?

 

Dziewięć przykazań

Amerykańskie sądy nie przyjmują na ogół kleptomanii jako dopuszczalnej linii obrony. Słyszy się też głosy – szczególnie wśród społeczeństw protestanckich – że jesteśmy skłonni traktować złodziei i przestępców w ogóle zbyt pobłażliwie, przypisując ich zachowaniu przyczyny psychologiczne, a nie biorąc pod uwagę aspektu moralnego. W przypadku kleptomanii mielibyśmy do czynienia ze swoistym zniesieniem siódmego przykazania, bo kradzież w końcu jest kradzieżą. Ktoś zabiera komuś jego własność, wszystko jedno, pod wpływem impulsu czy świadomie.

Zresztą ludzie kradną najdziwniejsze rzeczy – kilka lat temu w Szkocji zatrzymano złodziejkę… krasnali ogrodowych. Kobieta kradła z ogródków w swojej okolicy rozmaite figurki, a następnie sprzedawała je Bogu ducha winnym i niczego nieświadomym sklepikarzom. Kiedy policja wkroczyła do jej domu, znalazła ponad 130 krasnali, jeży, królików, ptaszków i innych tego rodzaju ogrodowych ozdóbek. Lecz tu przynajmniej motyw zysku był oczywisty – skradzione figurki sprzedawano.

 

Jednak choroba

Tymczasem WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) nie pozostawia miejsca na żadne jałowe dywagacje, klasyfikując kleptomanię wśród zaburzeń mentalnych i behawioralnych, a dokładnie – jako zaburzenia w kontrolowaniu impulsów, powodujących naszym zachowaniem. Obok kleptomanii w tej samej grupie występują: piromania, nałogowe upodobanie do hazardu oraz trichotillomania – niekontrolowany przymus wyrywania sobie włosów.

Kleptomanię zatem należy wyraźnie odróżnić od kradzieży, sklepowych czy jakichkolwiek innych. Sklepowe złodziejki (i złodzieje) działają z wyraźnym motywem zysku, a ponadto z premedytacją, podczas gdy kleptomaniacy w ogóle nie zastanawiają się nad wartością przywłaszczanych przedmiotów i kradną pod wpływem impulsu. Jest to przypadłość dość rzadko występująca, trudno dokładnie ocenić, jaki procent ludzi jest nią dotkniętych.

 

Czy kleptomanię można leczyć?

Cóż, pastylek z etykietą „Na odruch kradzieży” jak dotąd nie wynaleziono, ale są rozmaite sposoby. Obok leków zaleca się zwykle psychoterapię, a wśród farmaceutyków wymienić należy te, które mają wpływ na poprawę nastroju, jak np. inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (mówiąc prościej, chodzi o substancje, które podnoszą poziom serotoniny, tzw. hormonu szczęścia, a tym samym polepszają samopoczucie). Testowano także naltrexon, lek stosowany m.in. przy stwardnieniu rozsianym, który sprawdził się w próbach klinicznych, zmniejszając przymus przywłaszczania przedmiotów oraz intensywność napięcia nerwowego, towarzyszącego rozmyślaniom na ten temat. Problem polega na tym, że osoba dotknięta kleptomanią raczej nie zdaje sobie sprawy z tego, że cierpi na jakieś zaburzenia. Do specjalisty najczęściej trafia za sprawą zatroskanej rodziny wtedy, kiedy „mleko już się wylało”, i grożą jej nieprzyjemności związane z procesem sądowym za kradzież.

 

Marianna Królikowska

Sklep Poradnia.pl poleca

Zawiera wyciągi roślinne, które ułatwiają zasypianie. Pomocne w sytuacjach przemęczenia i stresu. Ułatwiając odprężenie i głęboki sen. Redukuje nocne budzenie się, a organizm jest świeży i wypoczęty. Suplement diety.

Wzmocnienia organizmu przy nadmiernym wysiłku fizycznym i psychicznym oraz w stresie. Zalecany w okresie rekonwalescencji, oraz w stanach znużenia, nadmiernej pobudliwości. Również przy kłopotach z koncentracją i zapamiętywaniem. Suplement diety.

Przyspiesza wydalanie toksyn z moczem. Wykazuje silne działanie antyoksydacyjne oraz ma właściwości antystresowe. Dzięki usprawnieniu procesów metabolicznych organizm pozbywa się tzw. ksenobiotyków, czyli substancji obcych, zbędnych lub niebezpiecznych m.in. metabolitów przyjmowanych leków syntetycznych lub toksyn zawartych w żywności. Suplement diety.

Komentarze (13)Add Comment
nałóg
Dodany przez Madzia, 18.01.2010
Gdzieś czytałam, że co dziesiąta osoba coś w życiu ukradła.
...
Dodany przez kleptomanka, 29.01.2010
gdzie są ośrodki zajmujące się leczeniem kleptomanii?
kleptomania
Dodany przez ......, 16.02.2010
moja córka ma 10 lat podejżewam że jest kleptomanką ponieważ od dłuższego czasu przynosi do domu różne rzeczy które nie należa do niej.Ostatnio zaczeła kraść pieniądze.Co mam robić smilies/angry.gif
witam
Dodany przez justyna, 30.04.2010
czy mogłabym prosic wszystkich którzy mieli styczność z probleme jakim jest kleptomania, myślę że mogłabym pomóc

hallkatla@poczta.onet.pl
ciezko jest żyć z kleptomanią ludzie cię oczerniają a sama nie wiesz jak sobie pomóc.
Dodany przez po prostu, 01.11.2010
wiem jak cięzko jest zyć z kleptomanią ludzie cię oczerniają a sama nie możesz sobie z tym pomóc.
...
Dodany przez Xxxx, 02.11.2010
Ja to mam tyle fantow w pokoju ze niedlugo nie bedzie gdzie trzymac smilies/cheesy.gif
Więcej troski o.zdrowych!
Dodany przez Boguś, 02.01.2011
Choroba? Niech i tak będzie, ale strasznie moim zdaniem przesadzamy z pobłażliwością dla świrów, psychopatów i wszelkiej maści "manów" i "filów". Jeśli są chorxy, to niech się leczą w szpitalu, problem w tym, że zwykle za takich się nie uważają - to społeczeństwo ich krzywdzi i uniemożliwia zaspokajanie ich potrzeb! Grasują wśród nas, nękają i tworzą zagrożenie a my możemy tylko mieć nadzieję, że na nich nie trafimy. Każda choroba niesie z sobą jakieś przykre konsekwencje, zdrowotne, materialne a także społeczne np, trudność w znalezieniu pracy, zepchnięcie na margines itp. W przypadku kleptomanii jest to wykluczenie towarzyskie i społeczne oraz dolegliwości prawne. Powiecie, że przecież to nie jest wina kleptomana, że jest chory? Na nowotwór też nikt nie zapada umyślnie a jednak często oznacza to wyrok śmierci. Uważam, że ludzie zdrowi mają nie mniejsze prawo do spokojnego i bezpiecznego życia.
Eureka
Dodany przez Muchomor, 11.01.2011
To już wiem kim był Robin Hood smilies/grin.gif
tez mam klopoty
Dodany przez Brygida, 26.02.2011
tez mam klopoty , nie wiem jak sobie z tym poradzic, wiem ze nie wolno krasc ale dalej to robie. MOge stracic przez to wszystko ale nie moge sobie poradzic.Nie Wiem czy to choroba czy mmoj zwichrowany charakter, nie chce sie usprawiedliwiac, ale mam tego dosyc, chce inaczej zyc. Jak sobie pomoc.Kiedys czytalam ze moze to byc powod mojego nieudanego zycia osobistego, nie mam z kim porozmawiac, moge tylko napisac blagam o pomoc.
jestem kleptomanka
Dodany przez gosia, 03.03.2011
w sklepie ,gdziekolwiek
nie wiem po co?
w sumie jakos sie zdarza,ze jeszce mam tyle swiadomosci,ze w domach nie kradne.Zaczelo sie od nerwicy.Potem nalog kupowania.Ale jak ,nie mam kasy.Teraz widze,ze przynosze "cos "do domu i jest mi to obojetne.wystarczy tylko,ze ja w ten sposob odreagowuje.Problem z rodzina.W sumie jestem ofiara przemocy domowej.Szukalam pomocy ,bo sama chetnie ucielam bym sobie rece i po klopocie.No nic,nie znalazlamsmilies/sad.gif
wiem,ze sama nie dam rady.Jak to leczyc?
Genetycznie tez mam uwarunkowania.Niektorzy z mojej rodziny cierpia na to samo.Bo po co kmomu lyzeczka z kawiarni ?:/Nikt jej i tak nie uzyje,ale jest.Chcialyb z tym skonczyc,ale nie wiem jak
unikam sklepow .Nie jestem bogata,wiec dokazywac nie moge.Chetnie bym sama popelnila smobopjstwo i nie wiem czemu tak robie .Po co?Nosze jedne dzinsy,koszule.Po co krasc mydlo?
???
Dodany przez kol, 10.04.2011
to głupota i tyyle!!!
...
Dodany przez =( help, 28.06.2011
ja sama sobie z tym poradzić nie mogę... od dziecka mialam nieciekawe towarzystwo i zdarzalo mi sie podebrac pieniadze tacie i tracic z kolezenstwem... bylam zlapana nie raz na kradziezy tacie pieniedzy...pol roku byl spokuj, pozniej znowu powtorka z rozrywki.. dzis znow mi sie to zdazylo... podkreslam mam 22 lata i spodziewam sie dziecka.. nie umiem wytlumaczyc dlaczego to robie. to jest silniejsze ode mnie.. chec posiadania pieniedzy i wydawania ich.. nie kradne po domach, bron boze.. tylko tacie podbieram pieniadze. wstyd mi o tym pisac, ale chce zasiegnac jakiejs pomocy, ale tu jest za mala miejscowosc by o tym komukolwiek powiedziec.. wiec jesli ktos moze mi pomoc prosze o kontakt meilowy czorno18-89@o2.pl
Burzuj kleptomanem?!
Dodany przez Teo, 07.08.2011
...a dlaczego by nie.Mam gdzie mieszkac,mam ladny samochod,jacht zaglowy/przepiekny!9m dlugi/zyje dostatnio,nie klepie biedy ale to przywlaszczanie dupereli mnie juz meczy:jakas nakretka,dlugopis,batonik, bateryjka i wiele niepotrzebnych pierdulek ktorych za moja Emeryture!spora!kupilbym setki.Najbardziej wstydze sie zlapania i..aby fakt ten nie rozniusl sie po znajomych.najczesciej po jakims czasie toto wywalam!!!!

Napisz komentarz

busy
 
 
Reklama