ARTYKUŁY DO SŁUCHANIA

W obecnych czasach zdominowanych przez multimedialne formy przekazu dźwięk wart jest nieraz więcej niż tysiąc słów. Od dziś, aby poznać najnowsze wieści ze świata fitoterapii i szeroko pojętej profilaktyki zdrowia nie trzeba czytać - można posłuchać. Na dowolnym urządzeniu - komputerze, telefonie, tablecie. Na stronie DO SŁUCHANIA mają Państwo możliwość bezpłatnego odsłuchania lub pobrania plików audio z najciekawszymi, naszym zdaniem, artykułami z ostatnich wydań kwartalnika "Żyj Długo". Zapraszamy!

Blizn bardzo nie lubimy. To zmiany skórne będące najczęściej następstwem uszkodzenia skóry właściwej i zastąpienia ubytku tkanką łączną włóknistą.

Po wypadkach, po oparzeniach…

Przyczyny powstawania blizn bywają rozmaite. Najczęściej są to urazy, oparzenia, zabiegi lub operacje. Nie zawsze blizny goją się bez śladów, choć przyznać trzeba, że z czasem częściowo się wchłaniają. Ale lepiej temu pomóc, zwłaszcza że blizna to nie tylko problem estetyczny. Często takie pamiątki po urazach są także źródłem bólu.

 

Pamiątka z tkanki łącznej

Gojenie się ran to niejednokrotnie długi i skomplikowany proces, który nie zawsze przebiega bez problemów. W przypadku cięższych uszkodzeń tkanki pozostaje nam pamiątka w postaci blizny. A z bliznami jest tak, że jeden się ze swoją zaprzyjaźni, a nawet ją polubi, a inny swojej nie zaakceptuje, będzie się jej wstydził, odczuwał jako coś krępującego.

 

Blizna bliźnie nierówna

Blizny bywają różne, a czasem po urazie mogą w ogóle nie występować. Wszystko zależy od stopnia uszkodzenia skóry i procesu gojenia się. Im dłużej goi się rana, tym większa możliwość powstania blizny. Za względu na strukturę powierzchni wyróżniamy blizny wypukłe, wklęsłe oraz mieszane. Zawsze jednak blizna jest twardsza od otaczającej ją skóry. Najtrudniejsze do zlikwidowania są blizny wypukłe. Tu z pomocą przychodzą nam masaże, smarowanie specjalnymi maściami lub kremami. Pamiętajmy natomiast, aby nie wcierać preparatów w blizny wklęsłe, bo możemy im zaszkodzić.

 

Jak powstają

Tworzenie się blizn i formowanie ich ostatecznego kształtu trwa od kilku do nawet kilkunastu miesięcy. Ale dopiero kiedy blizna się uformuje, możemy zacząć proces jej zmniejszania i likwidacji. Może w tym pomóc taśma kinezjologiczna. Nie jest to bardzo skomplikowane, tyle że wymaga sprawnego operowania nożyczkami. Po prostu blizny bywają małe, a chodzi o to, aby taśma pokrywała jedynie bliznę.

 

Pomagamy sobie taśmą kinezjologiczną

Istnieją dwie techniki plastrowania blizn. Pierwszą stosujemy, jeśli chcemy poprawić elastyczność starej blizny, drugą – przy bliznach świeżych, aby je zmniejszyć lub zlikwidować.

 

Przykrywamy całą bliznę

W pierwszym przypadku pamiętajmy o rozmasowywaniu blizny, tak aby ją zmiękczyć i poprawić ruchomość. W celu oklejenia takiej blizny odmierzamy i odcinamy nożyczkami odcinek taśmy równy długości blizny, po czym przecinamy go wzdłuż na pół lub na tyle, aby przykrył nam całą bliznę na jej szerokości. Następnie zaokrąglamy rogi i tak przygotowanym odcinkiem taśmy oklejamy bliznę na całej jej długości (i szerokości). Pocieramy aplikację, aby aktywować klej, i gotowe.

 

Oklejamy stopniowo, w różnych miejscach

W drugim przypadku musimy najpierw wyczuć opór wokół blizny. W tym celu po prostu dotykamy skóry wokół blizny, delikatnie pociągając, żeby sprawdzić, z której strony skóra najtrudniej się rozciąga. Może się zdarzyć, że będziemy mieli kłopot z jej rozciągnięciem z kilku stron. Wówczas będziemy plastrować z kilku stron, ale nie równocześnie. Po prostu co kilka dni będziemy kleić nową aplikację, w różnych miejscach. W końcu mamy tę bliznę od dawna, więc jej uelastycznienie też będzie musiało potrwać.

Do aplikacji użyjemy odcinka taśmy w kształcie litery Y. Odmierzamy więc odcinek o długości ok. 6–7 cm, nacinamy wzdłuż w połowie na 1/2–2/3 długości, tak aby pasek przypominał literę Y, po czym zaokrąglamy końcówki. Oklejanie zaczynamy w pewnym oddaleniu od blizny i przyklejamy taśmę w jej kierunku. Najpierw mocujemy bazę, a właściwe bazy wąsów, po czym ciągniemy aplikację ku bliźnie z napięciem ok. 50 proc. Drugą bazę również kleimy bez napięcia, tuż obok blizny. Taśma może blizny dotykać, lecz nie powinna jej przykrywać. Na koniec pocieramy taśmę, aby aktywować klej. I znów gotowe. Po kilku dniach kleimy taśmę w innym miejscu koło blizny, powtarzając te same czynności.

Prawidłowo położona aplikacja ułatwia wchłanianie zrostów, poprawiając tym samym elastyczność samej blizny. Efekt jest często zaskakująco dobry.

Jacek Godek

Żyj Długo