ARTYKUŁY DO SŁUCHANIA

W obecnych czasach zdominowanych przez multimedialne formy przekazu dźwięk wart jest nieraz więcej niż tysiąc słów. Od dziś, aby poznać najnowsze wieści ze świata fitoterapii i szeroko pojętej profilaktyki zdrowia nie trzeba czytać - można posłuchać. Na dowolnym urządzeniu - komputerze, telefonie, tablecie. Na stronie DO SŁUCHANIA mają Państwo możliwość bezpłatnego odsłuchania lub pobrania plików audio z najciekawszymi, naszym zdaniem, artykułami z ostatnich wydań kwartalnika "Żyj Długo". Zapraszamy!

– Wiele osób uważa, że w okresie letnim można zrezygnować z zażywania luteiny i zeaksantyny, suplementów zalecanych przez okulistów dla podtrzymania dobrostanu oczu – mówi prof. Jerzy Szaflik. – Nic bardziej mylnego. Lato, obok śnieżnej zimy, to zdecydowanie najgorszy czas dla oczu. To właśnie wtedy należy dostarczać im jak najwięcej substancji odżywczych i ochronnych: luteinę i zeaksantynę.

 

Powodem takiego stanu rzeczy jest większa niż w innych porach roku ekspozycja oka na promieniowanie UV. Jeśli oko pozbawione jest ochrony, następstwa są bardzo poważne. Szczególnie wrażliwa na działanie tego promieni UV jest tzw. plamka żółta – część oka odpowiedzialna za centralne widzenie. Z wiekiem dochodzi do jej osłabienia, uszkodzenia. Promieniowanie UV może bardzo nasilić ten proces.

 

Coraz częstszy czerniak oka

Nadmierna ekspozycja oka na promienie słoneczne może też prowadzić do pojawienia się czerniaka oka. Jeszcze do niedawna występował on stosunkowo rzadko. W ostatnich latach częstotliwość jego pojawiania jednak wyraźnie wzrasta. Okuliści wiążą to z faktem, iż w okresie letnim Polacy zaczęli częściej odwiedzać kraje śródziemnomorskie, gdzie nasłonecznienie jest wyższe niż u nas, czyli – dawki promieniowania UV absorbowane przez oko są większe. A czerniak oka jest chorobą groźną. Nowotwór ten daje częste i bardzo agresywne przerzuty.

Dobrą ochronę przed nadmiernym promieniowaniem UV dają okulary słoneczne, szczególnie te wyposażone w powłokę chroniącą przed najbardziej agresywną częścią spektrum światła słonecznego. Prof. Jerzy Szaflik mówi jednak, że nie powinniśmy zadowalać się okularami z supermarketu.

 

Specjalista, nie supermarket

– Znacznie lepiej jest udać się do okulisty, który wskaże nam, jakie okulary słoneczne powinny znaleźć się na naszym nosie – mówi. – Nie kosztuje to ani za dużo czasu, ani za dużo pieniędzy. Oczy to narząd bezcenny. Trudny do leczenia, a wręcz niemożliwy do zastąpienia. Warto poświęcić mu więc nieco uwagi. Dzięki temu nasz wzrok pozostanie sprawny znacznie dłużej niż w sytuacji, gdy go zaniedbujemy. Jakże często słyszę w gabinecie: „gdybym ja to wiedziała…”

 

Dwie ważne wskazówki

Właśnie dlatego elementarną wiedzę na temat oczu warto niestrudzenie propagować, zwłaszcza latem, kiedy oczy szczególnie narażone są na szwank. Profesor nie bez powodu mówi: „gdybym to ja wiedziała…”. Bo to właśnie kobiety bardziej niż mężczyźni narażone są na dolegliwości oczu, w tym na zwyrodnienie plamki żółtej, będące schorzeniem coraz częstszym, a bardzo trudnym do leczenia. Tak więc – po pierwsze: na nosie powinny znajdować się dobrze dobrane przez specjalistę okulary słoneczne; a po drugie – stale powinna towarzyszyć nam codzienna dawka luteiny i zeaksantyny. To podwójne zabezpieczenie oczu: fizyczne i farmakologiczne.

Prof. dr hab. Jerzy Szaflik: – Jak dotąd, nic lepszego nie wymyślono.

Wit Romanowski

Żyj Długo