ARTYKUŁY DO SŁUCHANIA

W obecnych czasach zdominowanych przez multimedialne formy przekazu dźwięk wart jest nieraz więcej niż tysiąc słów. Od dziś, aby poznać najnowsze wieści ze świata fitoterapii i szeroko pojętej profilaktyki zdrowia nie trzeba czytać - można posłuchać. Na dowolnym urządzeniu - komputerze, telefonie, tablecie. Na stronie DO SŁUCHANIA mają Państwo możliwość bezpłatnego odsłuchania lub pobrania plików audio z najciekawszymi, naszym zdaniem, artykułami z ostatnich wydań kwartalnika "Żyj Długo". Zapraszamy!

O czym powinny pamiętać osoby starsze, szczególnie w dobie koronawirusa? Z Dagmarą Wiewiórkowską-Garczewską – internistą i geriatrą – rozmawia Barbara Szymańska.

 

Czas pandemii jest wyjątkowo trudny dla seniorów. ze względu na ogólne osłabienie organizmu spowodowane wiekiem oraz często chorobami współistniejącymi są oni podatni na ciężki przebieg zakażenia wirusem. Jak ich przed tym ustrzec?

– Na szczęście znaczna grupa, zwłaszcza tych najstarszych, jest już dwukrotnie zaszczepiona. To oczywiście bardzo podnosi poziom bezpieczeństwa. Natomiast musimy myśleć nadal o tym, jak chronić tych najbardziej kruchych i schorowanych. Pamiętajmy, że możemy być bezobjawowymi nosicielami. Jeżeli mamy wątpliwości, mamy objawy infekcji, kaszel – nie odwiedzajmy seniorów.

Muszę też wspomnieć o budowaniu odporności. Bardzo ważne są spacery i odpowiednie uzupełnianie podstawowej diety, tak by niczego w niej nie zabrakło. Na powietrzu, w miejscach, które nie są zatłoczone, jesteśmy bezpieczni. A chwila wysiłku i świeże powietrze są bardzo potrzebne, żeby pobudzić krążenie. Trzeba się też odpowiednio nawadniać. To takie dwie proste metody.

 

Choroby wieku podeszłego – co nam się z nimi kojarzy?

– A co kojarzy się w ogóle z wiekiem podeszłym? Mnogość chorób, leków. Zniedołężnienie, zagubienie, nieporadność i czasami bieda. Często tak widzimy starość. Pamiętajmy, że starość to stan, nie choroba. Może nawet przywilej, ponieważ nie wszyscy do niej dożyjemy.

Chciałabym, żeby starość kojarzyła się z mądrością i doświadczeniem.

 

Kto powinien zająć się seniorami, którzy po trosze potrzebują nie tylko internisty, ale i okulisty, laryngologa, kardiologa, diabetologa i rehabilitanta?

– Po trosze każdy z tych specjalistów. Żaden geriatra nie uzurpuje sobie prawa do zastąpienia innych specjalizacji. Medycyna staje się w tej chwili bardzo szczegółowa, po to robimy po zakończeniu studiów różne specjalizacje. Inną kwestią jest współpraca między specjalistami, która w czasach pospiechu, zamieszania nie zawsze wygląda tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Gdyby było takie wymarzone centrum seniora, to gabinety rożnych specjalistów powinny być obok siebie. Bardzo ważna jest ocena fizjoterapeuty. Zauważy to, na co żaden z lekarzy nie zwróci uwagi. Być może wskaże na deficyty w zakresie narządu ruchu, które można naprawić odpowiednim obuwiem i sprzętem rehabilitacyjnym.

 

Czym różni się praca internisty i geriatry?

– Geriatra to poszerzony internista. Ze specyficznym spojrzeniem na problem starzenia się.

Z wyczuleniem na to, co jest fizjologicznym starzeniem się, a co jest patologią. Zaciera się pojęcie „normy”. Nie wszystko możemy zrzucić na wiek. Geriatra powinien spojrzeć na seniora holistycznie. Od chorób do warunków w domu. Dlaczego to jest ważne? Bo w geriatrii kładziemy nacisk na to, co poprawia komfort życia, ponieważ nie zawsze jesteśmy w stanie pacjenta wyleczyć. Czasami drobna zmiana może znacząco poprawić życie pacjenta.

 

Pani doktor, kiedy zaczyna się starość?

– Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wiek podeszły zaczyna się od 65. roku życia, ale takich seniorów do Poradni Geriatrycznej nie zapraszam. To zazwyczaj aktywni ludzie z dobrze ustawionym leczeniem (o ile jest taka konieczność). Zresztą wiek seniora dzielimy też na kilka faz: do 75. r.ż. – młody stary, 75.– 85. r.ż. – stary, 85.–90. r.ż. i powyżej 90. – sędziwy.

 

W którym momencie osoby starsze powinny skorzystać z pomocy geriatry?

– Trudno jednoznacznie określić. Jak już powiedziałam wcześniej – grupa seniorów jest bardzo zróżnicowana – będą i tacy, którzy nigdy nie trafią do geriatry. Ale dominują pacjenci 75+ i bardzo obciążeni rożnymi schorzeniami.

 

O czym należy pamiętać, udając się na wizytę do geriatry?

– Przede wszystkim ważna jest lista leków. Często pacjenci o niej zapominają. To bardzo utrudnia pracę i tak naprawdę wizyta jest niezakończona. Nie wypiszę żadnych leków, jeśli nie wiem, co pacjent aktualnie przyjmuje, ze względu na możliwość niekorzystnych interakcji lub zdublowania leku pod inną nazwą handlową. Trzeba być w tej kwestii ostrożnym.

Poza tym zawsze proszę o wyniki badań, karty informacyjne ze szpitala lub z SOR-ów, informacje o alergiach, operacjach. To wszystko jest istotne na pierwszej wizycie. Musimy się poznać.

 

Jakie choroby leżą w gestii geriatry?

– W geriatrii mówimy o tzw. zespołach geriatrycznych. Należą do nich:

  • zespoły otępienne,
  • depresje,
  • upadki i zaburzenia lokomocji,
  • wielolekowość i wielochorobowość,
  • geriatryczny zespół jatrogenny,
  • nietrzymanie moczu i stolca.

 

Czy upadek to choroba?

– Nie. Tak samo wielolekowość i powikłania polekowe. Ale u seniorów upadek może zakończyć się złamaniem, niesprawnością, a co za tym idzie pogorszeniem komfortu życia i zależnością od innych osób.

 

Na co najczęściej skarżą się pacjenci? Co jest ich największą bolączką?

– Poczucie osamotnienia. Przemijającego czasu. I czasami brak rodziny, która byłaby blisko.

 

Starzenie się postrzegane jest jako coś nieuchronnego, ale ciągle się przed tym bronimy. czy możemy temu jakoś zapobiec lub spowolnić ten proces? przecież spadek, który Otrzymaliśmy od rodziców w postaci genów, nie jest jedynym czynnikiem długości życia i jego kondycji. Czego się wystrzegać, by nie przyczyniać się do jego degeneracji?

– Starzenie fizjologiczne to proces postępujących i nieodwracalnych zmian w tkankach i narządach organizmu, zdeterminowanych przez czynniki genetyczne i modyfikowanych przez współistniejące choroby, styl życia i czynniki środowiskowe. Tyle definicji.

Marzeniem każdego powinno być tzw. pomyślne starzenie się – czyli bez chorób, bez leków, tylko sam powolny proces wyłączania komórek. Ale zazwyczaj jest inaczej.

Jak zachować młodość? Należy przestrzegać sprawdzonych zasad zdrowego stylu życia: utrzymać właściwą masę ciała, odpowiedni wysiłek fizyczny i ruch, wcześnie wykrywać choroby i nie nadużywać leków, dbać o środowisko życia, nie ulegać nałogom, dbać o to, by w diecie niczego nam nie brakowało, aw razie potrzeby, uzupełniać odpowiednie składniki. I najtrudniejsze – nauczyć się radzić sobie ze stresem – zachować pozytywne nastawienie do świata i ludzi.

Niby proste, a jednak trudne.

 

Wielu Osobom starość kojarzy się z samotnością, biedą i stanami depresyjnymi. W dobie pandemii jest to jeszcze bardziej odczuwalne. Na pewno ważną rolę odgrywa rodzina, ale nie każdy starszy człowiek ma z nią kontakt. Czy są jakieś ośrodki lub kluby seniora, w których osoby te mogą zagospodarować swój wolny czas?

Kluby Seniora oraz inne ośrodki były przez pewien czas zamknięte, nie działały też świetlice przy MOPR-ach czy DPS-ach. Takie są wymogi epidemiologiczne. Nic nie można było na to poradzić. Dlatego tak ważne są szczepienia.

 

W profilaktyce zasadnicze znaczenie ma moment przejścia na emeryturę. Oznacza on zazwyczaj koniec aktywności. Jak zmotywować osobę starszą do pracy umysłowej, np. rozwiązywania krzyżówek, gry w brydża czy w szachy?

– Motywowanie nie zawsze przynosi efekty. Pamiętajmy o tym, że ciągłe naciskanie na seniora – „poczytaj, idź na spacer, zagraj w szachy” – często przynosi odwrotny skutek. Wyobraźmy sobie, że nas też ktoś ciągle do czegoś zmusza. Najważniejsza jest rodzina i przyjaciele, którzy są blisko. Blisko oznacza, że możemy się w dowolnym momencie zobaczyć i spotkać.

 

W Polsce jest bardzo mało lekarzy geriatrów, dlaczego mimo tak małej popularności wybrała pani właśnie tę specjalizację?

– Pracowałam w Oddziale Chorób Wewnętrznych. Miałam do czynienia w zasadzie tylko z osobami starszymi. Naturalny był wybór geriatrii. Zawsze lubiłam pracę z seniorem. Jakoś tak było „inaczej” niż z młodszymi pacjentami. I popłynęłam w tym kierunku.

Sama o sobie:

– Gdańszczanka, rocznik 1968. Studia medyczna ukończyłam w roku 1993.
Obecnie pracuję w Centrum Opieki Geriatrycznej w Sopocie – prowadzę Poradnię Geriatryczną. Mam wykłady dla seniorów oraz szkolenia dla pielęgniarek specjalizujących się w dziedzinie geriatrii.
Poza seniorami mogłabym jeszcze pracować ze zwierzakami. Rozczulają mnie… Uwielbiam wycieczki rowerowe i spływy kajakowe.
Niestety, uszkodzone kolano nie pozwala mi już na wycieczki górskie, ale… zawsze mogę obejrzeć zdjęcie.

Żyj Długo