Problem ten jest zjawiskiem częstszym i groźniejszym niż można przypuszczać. Wśród kobiet jest więcej abstynentek niż wśród mężczyzn. W porównaniu z nimi piją one mniej i rzadziej. Może też jest to jeden z powodów niedostrzegania problemu alkoholizmu wśród kobiet. Szczególnie niebezpieczne jest obserwowane coraz wcześniejsze rozpoczynanie picia przez młode dziewczęta.

Metabolizm alkoholu u kobiet przebiega inaczej niż u mężczyzn, dlatego zgubny wpływ picia na stan zdrowia ujawnia się u nich wcześniej. Kobiety umierają z powodu nadużywania alkoholu częściej i wcześniej niż alkoholicy płci męskiej. Ponadto picie alkoholu w czasie ciąży stanowi znaczne zagrożenie dla potomstwa. W świetle tych faktów oczywista staje się konieczność jak najszybszego wykrywania i leczenia alkoholizmu u kobiet. Leczenie musi uwzględniać swoistość i odrębność psychiczną i społeczną kobiet.

 

Według amerykańskich danych choroby spowodowane piciem alkoholu występują u około 50% mężczyzn i 10% kobiet zgłaszających się do lekarza. Następstwem nadużywania alkoholu są liczne dolegliwości, co sprawia, że odsetek alkoholików wśród chorych zgłaszających się do lekarza jest wyższy niż w populacji ogólnej. Powinno to znacznie ułatwiać ich wykrywanie, jednak tak się nie dzieje. Niestety lekarze wciąż są zbyt mało wyczuleni na ten problem. Większość dotychczasowych opracowań odnosi się do mężczyzn, pomijając ten problem w odniesieniu do kobiet.

Przebieg alkoholizmu jest u kobiet odmienny niż u mężczyzn. Kobiety zwykle zaczynają pić w późniejszym wieku, rzadziej uczestniczą w libacjach alkoholowych, ciągi alkoholowe trwają u nich krócej, a ponadto kobiety nie tak często jak mężczyźni piją przez cały dzień lub rano. Również majaczenia alkoholowe i urywanie się filmu nie występują często nawet u kobiet znacznie nadużywających alkoholu. Kobiety przeważnie piją w domu i ukrywają swoje uzależnienie. Rzadko tracą pracę z powodu picia alkoholu, mimo że częściej przyznają się do stosowania alkoholu jako środka dopingującego, służącego do uzyskiwania lepszych wyników zawodowych. Ponadto następstwa finansowe alkoholizmu kobiet są mniej drastyczne.

 

Natomiast rozwody z powodu nadużywania alkoholu zdarzają się wśród alkoholiczek częściej niż wśród alkoholików. Zamężne alkoholiczki, w odróżnieniu od żonatych alkoholików, informują o swoich problemach rodzinnych i małżeńskich. Kobiety zazwyczaj twierdzą, że do picia skłaniają je stresujące wydarzenia.

U alkoholiczek powszechniejsze są zaburzenia psychiczne – głównie pod postacią depresji i niepokoju, a także obniżonej samooceny, uczucia wyobcowania lub samotności. Częściej także zdarzają się u nich próby samobójcze. Kobiety z problemami alkoholowymi częściej też nadużywają środków psychotropowych.

 

Metabolizm alkoholu przebiega odmiennie u kobiet niż u mężczyzn, dlatego występowanie szkód zdrowotnych jest u nich częstsze. Po spożyciu takiej samej ilości alkoholu jego stężenie we krwi kobiety jest o 40% większe niż u mężczyzny. Te istotne różnice wynikają z mniejszej masy, innego składu ciała i różnic w metabolizmie i w czynnościach gruczołów wydzielania wewnętrznego. Wchłanianie alkoholu jest u kobiet szybsze dzięki innemu składowi enzymów w soku żołądkowym, a także jest dodatkowo zwiększane przez żeńskie hormony, czyli przez estrogeny. Oznacza to, że kobieta szybciej się upija w przedmiesiączkowej fazie cyklu, a przyjmowanie doustnych środków antykoncepcyjnych powoduje spowolnienie metabolizmu alkoholu, co sprawia, że krąży on we krwi znacznie dłużej. Na zwolnienie procesów metabolicznych ma wpływ również mniejsza zawartość wody w organizmie kobiety oraz wyższy stosunek tkanki tłuszczowej do beztłuszczowej masy ciała.

U kobiet, które spożywają dziennie średnio trzy lub więcej standardowych drinków, po około 10 g alkoholu każdy, występują takie straty zdrowotne, jakie stwierdza się u mężczyzn pijących trzykroć więcej. Szkody zdrowotne występują u kobiet znacznie wcześniej, bo średnio po 14 latach nadużywania alkoholu. Podobne zmiany pojawiają się u mężczyzn po 20 latach. Poalkoholowe uszkodzenia wątroby rozwijają się u kobiet wcześniej i zazwyczaj przybierają cięższą postać. Przyczyną są niekorzystne dla kobiet różnice w masie ciała, jego składzie oraz w charakterystyce układu biochemicznego i odpornościowego. Również uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego występują u kobiet we wcześniejszym okresie alkoholizmu.

 

W świetle przedstawionych danych nie zaskoczy chyba nikogo spostrzeżenie, że z powodu alkoholizmu umiera znacznie więcej kobiet niż mężczyzn. Dane amerykańskie podają, że wskaźnik umieralności okazał się czterokrotnie wyższy niż w populacji ogólnej, a średnia długość życia niższa o 15 lat.

Spożycie alkoholu przez kobiety ciężarne zmniejsza się. Dzieje się tak głównie wskutek wzrostu poziomu świadomości kobiet. Jednak nadal co czwarta kobieta pije regularnie alkohol w czasie ciąży. Większość ciężarnych pijących alkohol to kobiety niezamężne, palące papierosy. Wydaje się, że stanowią one swoistą grupę, na którą należy wywierać wpływ specjalnie dobranymi sposobami.

 

Szkodliwy wpływ alkoholu na płód to również zwiększone ryzyko poronienia, wyższa umieralność okołoporodowa noworodków, a także częstsze występowanie wad wrodzonych. Mózg płodu jest najbardziej podatny na niszczące działanie alkoholu w okresie najszybszego rozwoju , to znaczy w pierwszych trzech miesiącach ciąży. Alkoholowy zespół płodowy stanowi trzecią co do częstości wadę wrodzoną płodu i ustępuje jedynie zespołowi Downa i rozszczepowi kręgosłupa. Charakteryzuje się niską masą urodzeniową, nieprawidłową budową twarzoczaszki, upośledzeniem umysłowym i zaburzeniami zachowania.

Alkoholizm matki ma podwójnie niekorzystny wpływ na dzieci. Często partner alkoholiczki jest także uzależniony. Kojarzenie się w pary osób o podobnych skłonnościach powoduje nie tylko zdwojenie materiału genetycznego predysponującego dziecko do popadnięcia w nałóg w przyszłości, ale zmniejsza znacznie szansę na wychowanie w normalnej rodzinie.

 

Nadużywanie alkoholu było od wieków domeną mężczyzn, dlatego wykrywanie alkoholizmu u kobiet sprawia lekarzom pewne trudności. Zgodnie z przestarzałym, ale wciąż powszechnym stereotypem, alkoholiczka to osoba zepsuta moralnie i zaniedbująca swoje powinności społeczne. Dlatego dobrze ubrane, pracujące, odnoszące sukcesy kobiety są poza podejrzeniem. Zapomina się, że kobiecy model picia, to picie w ukryciu, w samotności, bez wszczynania awantur, co jest częstą domeną męskiego picia. Mężczyźni alkoholicy nie wyobrażają sobie picia w samotności. Picie do przysłowiowego lustra jest często przez nich uznawane za oznakę największej degeneracji. U kobiet natomiast jest to najczęstszy sposób picia, a przez to nawet dla najbliższego otoczenia długo niezauważalny. Czasami jest tajemnicą poliszynela, że dana kobieta pije, ale jakoś nikt nie odważy się jej pomóc. Trzeba nauczyć się mówić otwarcie o tym problemie, bo ciągle przybywa nam alkoholiczek.


Sklep Poradnia.pl poleca

RABAT 5%

Dokonując w sklep.poradnia.pl zamówienia za minimum 100 zł, użyj podanego poniżej kodu rabatowego.

Kod należy wpisać podczas finalizacji zamówienia, w trakcie wyboru sposobu płatności i dostawy, w pole Kod promocyjny (po prawej stronie), a następnie kliknąć w znajdujący się obok przycisk.

Kwota do zapłaty zostanie pomniejszona o 5%.

Kod rabatowy: PORADNIA

 

 

Dodaj komentarz
magda36
boże ja mam dokładnie tak samo
megi
Witam mam 35 lat i jestem alkocholiczką,m ój mąż też mamy wspaniałą córkę która ma 11 lat . Przez długie lata patrzyła się nato co my robimy i w ukryciu cierpiała ale wcześniej ja tego nie widziałam . Piliśmy razem z mężem ja przybierałam na wadze bo jedzenie do kieliszka to było podstawa aż osiągnełam gigantyczne rozmiary , ale mi to nie przeszkadzało aż pewnego dnia zrobiłam badania i okazałoało się że wyniki są tragiczne wszystkie a najbardziej wątrobowe i cukier , no i okazało się że mam cukrzycę otyłość swoją drogą ale to zasługa alkocholu . Przestałam pić odchudzilam się jadłam zdrowo mąż terz przestał pić ale do momętu jak zrobiliśmy sobie grila no i wtedy ja sama wypilam po kryjomu parę kieliszków ale co tylko ten jeden raz tak sobie myślałam , myliłam się zaczeło się znowu ale po kryjomu przed mężem . Znowu zaczełam przybierać na wadze dołączył domnie mąż do kieliszka i znowu od początku . Mama moja odsuneła się odemnie ale mi wtedy to nie przeszkadzało , pewnego dnia dostałam wysokiego ciśnienia i strasznie trzęsła mi się głowa i całe ciało , trafiłam do szpitala . Powtarzało się to 3 razy aż wkońcu sama musiałam spojrzeć prawdzie w oczy i zaprzestać półki jest czas . Mam wyrzuty sumienia że straciłam tyle chwil które mogłabym poświęcić swojej córce aktualnie żeby wytrwać w tym postanowieniu bo nawet sama sobie nie ufam do końca złożyłam przysięgę w kościele u księdza że przez trzy lata nie wypiję ani grama . Już 2 miesiące jak tak jest i jest mi z tym dobrze ale nie umiem sama przed sobą przyznać że jestem ALKOCHOLICZKĄ . Mąż jak narazie ogranicza alkochol i ja z nim walczę żeby jak ja poszedł do przysięgi ,ale on się broni i nie pójdzie tłumaczy . Ja dalej będę go namawiać a sama po 3 latach pójdę i przedłużę przysięgę .To nie jest proste i sama o tym wiem nieraz mam ochotę wypić ale trzyma mnie przysięga , jestem osobą wierzącą i nie złamę jej . Dlamnie to jest najlepsze rozwiązanie walka z alkocholem to iść do przysięgi .Staram się teraz wszystko naprawić swoje zdrowie i zaufanie córki , a męża dalej będę namawiać . Może mi się uda
Henryk
Moja żona jest alkoholiczką już kilkanaście lat. To stadium w jakim jest teraz jest chyba najgorsze z tych jakie z nią przeżyłem. Jest wulgarna i agresywna, a jednocześnie na tyle sprytna aby w środowisku grać rolę inteligentnej i doświadczonej kobiety. Pije wszystko jednak preferuje piwo i wypija go dziennie 10-14 butelek. Szczególnie ciężkie są noce kiedy wywołuje awantury. Potrafi wychodzić na korytarz i krzyczeć na cały głos. Często traci przytomność i ma ataki padaczki poalkoholowej. W stanach kompletnego upojenia nie panuje nad czynnościami fizjologicznymi .Ostatnio robi się bardzo agresywna. Piwo "zagryza" tabletkami psychotropowymi .Kocham ją i cierpliwie czekam, że się opamięta, a z drugiej strony coraz częściej myślę żeby już umarła. Chcę odrobiny spokoju. Boję się bo już raz chciała mnie zabić. Chowam noże. Pomijam już wstyd przed sąsiadami i w środowisku.Ot, życie.
martyna
Prosze pomóżcie bo mam problemy. Nie umiem patrzeć na ludzi którzy piją ponieważ miałam ojca alkoholika. Moja znajoma mając dziesięciorgo dzieci pije z dnia na dzień. Tak nie może być. Ma na alkohol a nie ma na jedzenie. Pije ze swoim ojcem i zwoływa innych a po sąsiadach pożycza pieniądze. Nie może tak być, trzeba to zakączyć :sad: powiedzcie co moge zrobić???
monika
witam mam w domu pijaca tesciowa i tescia tez dramat r.Rozwalili juz cała rodzine ciagle przynosza wstyd dzieciom i wnukom i jak czytam o wsparciach w osirodkach uzaleznien to mi sie chce płakac.widze tu tylko jedno wyjscie- strach.ąlkoholik powinien sie kogos panicznie bac czuc przewage drugiej osoby ktos powinien miec nad nim totalna władze i odwyki powinny byc przymusowe wtedy oszczedziło by sie niewinnych ludzi których za soba pociagaja.A pozatym dla mnie to zadna choroba -choroba to dla mnoie nowotwor lub cos podobnego a alkoholikami staja sie na własne zyczenie musza najpirw wypic moze alkoholu i poswiecic tamu mase pieniedzy zanim straca nad tym kontrol .Nie mam zadnej litosci dla tych ludzi przechodze z nimi piekło codz i niestety dla mojej i mojej rodziny przyjemnisci moga nazwe to delikatni niedozyc jutra czekamy na ich smierc bo tylko ona moze nas od nich uwolnic sa naszym dramatwm zyciwym
Magda
Można wystapić do sądu rodzinnego o ubezwłasnowolni enie i skierować mame na leczenie przymusowe w zakładzie zamknietym.
Załamana
Witam, mam ogromny problem. moja mam od pewnego czasu pije, wodke ma pochowana wszedzie po katach, nawet do tego stopnia ze przelewa do słoika zebysmy nie widzieli. nie chce sie do tego przyznac, tylko toczy z nami codzienne wojny. Nie wiemy co mamy z tym zrobic. Rok temu było tak samo ale jakos sie wszystko ułożyło a w tym roku powtórka. Jak mamy ja skłonic do tego zeby sie przyznała do tego ze pije? bo teraz to sama siebie oszukuje a z nas robi debili. Gdy próbujemy z nia porozmawiac to nas wyzywa...masakra poprostu... pomocy:sad:
anna
witam.Jestem 31 letnią alkoholiczka.mam cudowną córkę i słabość do alkoholu.Byłam na terapii,nie piłam 4 lata,wydawało się że jestem silna i ni wróce do nałogu.Niestety pomyliłam się.Nie wiadomo kiedy wr€ciłam do nałogu.Czuję się zerem i bezwartościowym człowiekiem.Ale nie poddam się.Będę walczyła
Magda
W Sądzie Rodzinnym (za darmo) możesz przeprowadzić ubezwłasnowolni enie i skierować żonę do przymusowego leczenia w Oddziale Zamkniętym. Jeśli sama nie chce, nie masz innego wyjścia!
grzegorz
czesc mam 34 lata i moja zona pije.jestem bezradny.mamy dwuletnia corke i serce mi sie kraje bo nie mam juz sily.zona moja czuje sie bezkarnie nawet najblizsza rodzina ze strony matki nic nie moze zdzialac.lekcewazy wszystkich.probowalem po dobroci,niepoma galo wcale.gdy miarka sie przebrala to wybuchlem i sprawilem jej lanie,pomoglo na tydzien a teraz co mam zrobic ?nie chce rozwodu.
renata
wszystkie PIJĄCE !wyłącznie same możecie sobie pomóc, pójść do poradni na terapię i do AA na miting, to NAPRAWDE POMAGA !!!powodzenia !!!!
ania
skoncz z tym polki nie jest za pozno.wiem cos o tym pol roku temu zmarl moj tata cale zycie pil dostal raka trzustki 6 mie.po diagnozie umarl .masz dzieci mysl tylko o nich a nie zeby sie nachlac ,bo pewnego dnia bedzie za pozno i obudzisz sie sama.po co ci te studia jezeli picie jest wazniejsze.wiem ze dasz rade przestac!!!powo dzenia
gosia
ja też pije w ukryciu przed rodzinom ale przy dzieciach 2 razy w tygodniu awanturuje się wtedy jestem nerwowa wtedy nie poprawia mi to picie nastroju wręcz przeciwnie ale nie radze sobie z tym moja córka martwi się o mnie jak nie pije jestem przykładną mamą studiuje zaocznie kosmetologie i świetnie mi idzie chcę się zaszyć bo czuje ze staczam się jak pije to na umór i mam myśli czarne błagam pomóżcie
dorota
Witam!Wiem alkoholizm jest choroba ale prosze postarajcie sie sobie pomuc.Mam 31 lat w wieku 15 lat starilam mame ktora niestety zapila sie to bylo straszne nie umialam sie pogodzic z tym jak mozna wlasne zycie tak zmarnowac.Potem zwiazalam sie z mezczyzna ktory po urodzeniu synka okazalo sie ze tez ma problemy alkoholowe to byl dla mnie koszmar ale pomagalam mu jak moglam lecz wszelkie starania nie pomogly nie dalam rady odeszlam teraz mam szczesliwa rodzine mam dwoch synow i myslalam ze koszmar znikl ale niestety moja tesciowa tez ma taki problem co prawda ona pije co pol roku ale to i tak jakis stopien alkoholizmu.Po ostatnim 2 tygodniowym ciagu wyladowala w szpitalu teraz lezy od trzech tygodni w spiaczce bo tak alkohol doprowadzil ja do takiego stanu chodzimy codziennie odwiedzamy ja i sami nie wiemy na co czekamy i az zal patrzec jak ludzie sami sobie marnuje zycie.To wszystko jest dla ludzi ale z umiarem .Dlatego prosze was zastanowcie sie czy warto.Bo to jest koszmar dla bliskich.PROSZE
a
pije i mam wiecznie do siebie żal, ze jestem tak słaba psychicznie. Moja samoocena spadła do zera, Mam problemy z nawiązywaniem kontaktów z ludzmi, unikam towarzystwa. Mam straszne huśtawki nastroju. Mój mąz wie o tym, prosiłam go wiele razy żeby mi pomógł, bo sama sobie nie radzę. Obiecywał że pomoze, ale chyba musze liczyc sama na siebie. To straszne co alkohol robi z ludzmi, co sami robimy z soba. Pisząc to pije piwo i wiem że zle robie, ale to jest silniejsze ode mnie...
zzzz
I to nie jedyny nałóg...jeszcze s...oholizm
zzzz
ja tez pije:sad:
Joanna
Piję od ponad 4 lat.. Kontroluję swoje picie do tego stopnia, że nikt tego nie zauważył. Piję w samotności, na rodzinnych imprezach jestem kierowcą. Wtedy nie piję, jednak kiedy wszystkich odwiozę wtedy nadrabiam "do lustra".
gogo
najgorsze jest toze sama siebie o klamuje ze przestane pic piwo a nie potrafie tego zrobic i pije co raz wiecej asz urywa misie film.co mam zrobic zeby juz nie pic jak to zrobic
Małgorzata
Witam serdecznie.Ja również jestem alkoholiczką, ale od kilku lat nie piję.Żebym jednak chciała się leczyć i przestać pić, musiałam tego sama zapragnąć bardziej niż picia.Rodzina alkoholiczki może się zwrócić do poradni leczenia uzależnień.Tam można DLA SIEBIE uzyskać pomoc,a przy okazji może i dla osoby pijącej.Życzę powodzenia Małgorzata
xxx
Mam tesciową alkocholiczke i nie zycze nikomu takich atrakcji. Najgorsze co moze kobiecie sięprzydazyć to pić wódke samej z gwinta. ZAMIAST ODZINY WYBRAŁA WÓDKE. MA DWÓCH WSPANIAŁYCH SYNÓW. DWOJE UPRAGNIONYCH WNUCZĄT A ITAK NIE POTRAFI TEGO DOCENIĆ ROBI DZIKIE AWANTURY I WYGANIA Z DOMU.... A WSZYSTKO JEST JEJ I NIC JEJ NIE TRZEBA.... ALKOCHOLICZKA KOBIETA TO OKROPNE.... DNO TOTALNE.....
nika
witam moja matka jest alkocholiczka od kiedy pamietam, nie pije do lusta, nie kryje sie z tym, czesto chce sie zabic, robi dzikie awantury i bije sie ze mna, nuepracuje, ma 2 dzieci w domu dziecka, nie dba o siebie, o swoje otoczenie,wiec nie piszcie ze kazda alkoholiczka pije w ukryciu, bo to nieprawda.