Postęp medycyny w XX wieku sprawił, że średnia długość życia człowieka wzrosła znamiennie, paradoksalnie powodując pojawienie się nowych problemów medycznych związanych z procesem starzenia. Populacja ludzi na Ziemi w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat według danych szacunkowych podwoi się, czego powodem jest również znaczne wydłużenie życia, szczególnie w krajach rozwiniętych, gdzie nakłady na opiekę medyczną są wyższe, a zamożność społeczeństwa większa niż w krajach ubogich. W 1988 roku żyło na Ziemi 70 milionów osób w wieku powyżej 80 lat. Szacuje się, że w roku 2050 będzie ich 370 milionów. Starość stała się w związku z tym problemem medycznym, społecznym i ekonomicznym, a liczba schorzeń związanych z procesem starzenia się – takich jak choroba Alzheimera czy Parkinsona – wzrasta i będzie wzrastać, rodząc nowe problemy medyczne, społeczne i etyczne.

 

Kiedy Alois Alzheimer na początku XX wieku opisał pierwszy przypadek 51-letniej chorej z postępującymi zaburzeniami pamięci, wydawało się, że jest to rzadka choroba, dotykająca ludzi w okresie przed 65. rokiem życia (tzw. przedstarczym). Później okazało się, że tzw. starcza demencja (czyli inaczej starcze otępienie) pod względem obrazu klinicznego oraz występujących zmian w mózgu nie różni się od postaci opisanej przez Alzheimera i obecnie wszystkie przypadki określamy mianem choroby Alzheimera.

Chociaż choroba Alzheimera jest najczęstszą przyczyną otępienia to oczywiście nie jedyną. Drugą co do częstości są zmiany naczyniowe w mózgu (miażdżycowe), które w pewnej grupie chorych współistnieją ze zmianami typowymi dla choroby Alzheimera – mówimy wtedy o tzw. otępieniu mieszanym. Po udarach mózgu (związanych ze zmianami miażdżycowymi) u osób po 60 roku życia demencja występuje u 5% chorych.

Rozwój nauk podstawowych i klinicznych sprawił, że obecnie znacznie lepiej rozumiemy istotę procesów powodujących zaburzenia pamięci. Pojawiły się w ostatnich 20 latach również nowe metody obrazowania zmian w mózgu (tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny), które pozwalają uściślić rozpoznanie. W końcu poznanie miejsca uszkodzenia i rodzaju zaburzeń w mózgu doprowadziło w ostatnich kilku latach do wprowadzenia nowych leków, które jako pierwsze w historii choroby Alzheimera wykazują skuteczne działanie, zmniejszające nasilenie objawów otępienia. Niestety wciąż jeszcze nie znamy pierwotnej przyczyny i nie potrafimy zatrzymać postępu choroby.

Reklama
Reklama

Jonizatory wody

Jonizatory wody

Woda alkaliczna w kilka minut. Już od 355 zł.

 

Jakie są objawy?

Generalnie rozpoznanie sprowadza się do zdiagnozowania otępienia, o postępującym charakterze, przy jednoczesnym braku współistnienia innych chorób neurologicznych, psychicznych czy też internistycznych, mogących tłumaczyć pojawienie się zaburzeń pamięci. Ważne jest wykluczenie zmian pourazowych czy zaburzeń pamięci w przebiegu przewlekłego stosowania leków osłabiających procesy pamięciowe. Otępienie (czyli demencja) polega na pojawieniu się zaburzeń pamięci, początkowo dotyczących tzw. pamięci świeżej, czyli zapamiętywania bieżących informacji, podczas gdy pamięć zdarzeń dawnych jest dość dobrze zachowana.

W miarę postępu choroby pojawiają się inne objawy uszkodzenia tzw. czynności wyższych. Są to zaburzenia mowy (trudności w nazywaniu, formułowaniu zdań – tzw. afazje), zaburzenia czytania (aleksja), pisania (agrafia), myślenia abstrakcyjnego, wykonywania złożonych zadań ruchowych (z czasem także prostych) codziennych, jak np. ubieranie się, higiena osobista – tzw. apraksje), zaburzenia w rozpoznawaniu osób (tzw. agnozje), zaburzenia nastroju (obniżenie nastroju i depresja), zaburzenia snu, zaburzenia zachowania (czasami gwałtowne, skierowane przeciwko sobie lub innym, wynikające z pojawiających się urojeń, niepokoju), doprowadzające czasami do konieczności umieszczenia chorych w oddziałach psychiatrycznych. W pierwszym okresie choroby nie występują zwykle inne objawy uszkodzenia układu nerwowego. Jednak w miarę postępu choroby mogą dołączać się: sztywność mięśniowa, spowolnienie ruchowe, zaburzenia postawy i chodu.

 

Jak rozpoznać chorobę?

Rozpoznanie opiera się na badaniu neurologicznym, psychologicznym i wykonaniu badań dodatkowych, które pomagają nam w odróżnieniu choroby Alzheimera od innych schorzeń, które też mogą powodować otępienie. Szczególnie należy położyć tutaj nacisk na wnikliwe i indywidualne w każdym przypadku postępowanie diagnostyczne. Bardzo niebezpieczny jest tzw. nihilizm diagnostyczny czy terapeutyczny, wynikający z przekonania lekarza, że tak czy owak nie ma możliwości pomocy chorym z otępieniem. Dlatego istotna i zasadnicza dla prawidłowego późniejszego prowadzenia pacjenta jest współpraca i zrozumienie między lekarzem rodzinnym, neurologiem, psychologiem, psychiatrą, pielęgniarką i pracownikiem socjalnym, którzy stanowią zespół diagnostyczno-terapeutyczny.

Wydaje się, że w pierwszym okresie choroby szczególnie ważna rola przypada właśnie neurologowi, który powinien umieć przeprowadzić właściwą diagnostykę i wykluczyć inne przyczyny otępienia. A otępienie może występować w szeregu schorzeń, takich jak: depresja (obniżenie nastroju osłabia czynności poznawcze i pamięć – używa się tu pojęcia pseudodemencji), guz mózgu (np. płata czołowego, który może manifestować się tylko zaburzeniami pamięci i zachowania), wodogłowie, zmiany miażdżycowe naczyń mózgu (tzw. otępienie naczyniowe), niedoczynność tarczycy, niedobór witaminy B12, choroba Creutzfeldta–Jakoba (zakażenie prionami), choroba Parkinsona, choroba Huntingtona, przewlekłe stosowanie leków osłabiających pamięć i szereg różnych innych rzadszych schorzeń i przyczyn.

Dlaczego to dokładne rozpoznanie jest istotne? Ponieważ np. skuteczne leczenie depresji, wczesne usunięcie guza płata czołowego, usunięcie wodogłowia itd. może uratować chorego przed nieodwracalnymi skutkami tych schorzeń i wyleczyć go z zaburzeń pamięci. Zaniechanie diagnostyki na rzecz uproszczonego myślenia: „...to na pewno alzheimer” lub „...to z pewnością miażdżyca” może być przyczyną nierozpoznania tych innych schorzeń, które wymagają całkowicie odmiennego postępowania.

 

Jakie badania należy wykonać u chorych z otępieniem?

Oprócz badania neurologicznego, psychiatrycznego, psychologicznego (testy diagnostyczne, pozwalające na szybką diagnostykę otępienia i określenia stopnia nasilenia zaburzeń pamięci) należy przede wszystkim wykonać jedno z badań radiologicznych: tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny mózgu. W razie wątpliwości rozszerzamy diagnostykę o badanie płynu mózgowo-rdzeniowego, badanie EEG (elektroencefalografia) i badania biochemiczne krwi.

 

Czy można leczyć chorobę Alzheimera?

Jak wspomnieliśmy wcześniej, nie znamy pierwotnej przyczyny choroby, co jest powodem braku skutecznego leczenia przyczynowego. Ale ostatnie lata należy uznać za przełomowe, ponieważ do leczenia wprowadzono pierwsze leki o dowiedzionej w licznych badaniach klinicznych skuteczności terapeutycznej, powodującej poprawę pamięci i funkcjonowania chorych, a co za tym idzie także ich rodzin. Leki te to tzw. inhibitory enzymu rozkładającego wspomniany wcześniej neuroprzekaźnik – acetylocholinę, który jest niezbędny w procesach pamięciowych, a komórki nerwowe, które go produkują zanikają i proces syntezy tego neuroprzekaźnika zostaje zahamowany. Enzym, który rozkłada acetylocholinę nazywa się acetylocholinesteraza, a leki hamujące go (i zwiększające w ten sposób ilość acetylocholiny) nazywamy inhibitorami acetylocholinesterazy. Nie powodują one zatrzymania postępu choroby, ale powodują, chociaż na jakiś czas, zatrzymanie postępu objawów choroby, ponieważ wyrównując (przynajmniej częściowo) niedobór acetylocholiny, poprawiają pamięć i wpływają korzystnie na zachowanie chorych i ich funkcjonowanie w otoczeniu. Leki te są od niedawna zarejestrowane także w Polsce.

Leczenie choroby Alzheimera nie sprowadza się tylko do leczenia zaburzeń pamięci. Niemniej istotne jest także leczenie depresji i zaburzeń zachowania. Depresja jest częstym zjawiskiem towarzyszącym chorobie Alzheimera. W pierwszym okresie jest to naturalna reakcja na pogarszającą się pamięć, nieradzenie sobie w pracy i życiu codziennym. Jest ona powodem wycofania się chorych z życia zawodowego i towarzyskiego, unikania kontaktów z ludźmi, zaburzeń snu, utraty apetytu, co może jeszcze potęgować poczucie osamotnienia i choroby. Sama depresja, jak wspomnieliśmy wcześniej, może także pogarszać pamięć i nasilać zaburzenia poznawcze. Wymaga ona zatem specjalnego leczenia – zarówno farmakologicznego, jak i psychoterapii. Nie do przecenienia jest tutaj rola najbliższych – rodziny, przyjaciół, opiekunów, którzy stwarzają poczucie bezpieczeństwa, oparcia i zmniejszają poczucie bezradności, towarzyszące chorobie. Chory jednak bardzo przywiązuje się do znanego mu otoczenia, miejsca zamieszkania, układu mieszkania, najbliższych mu ludzi i bardzo źle toleruje nowe miejsca i osoby. Warto o tym pamiętać, umieszczając chorego w szpitalu czy domu opieki, czy też pozostawiając pod opieką obcych osób. Istotnym problemem, szczególnie w późniejszym okresie choroby, są zaburzenia zachowania. Mogą one być wynikiem lęku, niepokoju, pobudzenia, urojeń czy omamów, jakie pojawiają się w zaawansowanym stadium choroby. Lęk potęguje pogarszający się kontakt z otoczeniem, nierozpoznawanie najbliższych osób. Może być to niebezpieczne dla samego chorego (brak krytycznej oceny zagrożeń), jak i dla rodziny czy otoczenia. Chorzy nie radzą sobie także z najprostszymi czynnościami (higiena, posiłki), wymagają stałego nadzoru. Zaburzenia zachowania można leczyć lekami psychotropowymi i często jest to jedyna metoda postępowania.


Sklep Poradnia.pl poleca

RABAT 5%

Dokonując w sklep.poradnia.pl zamówienia za minimum 100 zł, użyj podanego poniżej kodu rabatowego.

Kod należy wpisać podczas finalizacji zamówienia, w trakcie wyboru sposobu płatności i dostawy, w pole Kod promocyjny (po prawej stronie), a następnie kliknąć w znajdujący się obok przycisk.

Kwota do zapłaty zostanie pomniejszona o 5%.

Kod rabatowy: PORADNIA

 

 

Dodaj komentarz
Elżbieta
Witam mam na imię Elżbieta moja mama też jest chora na tą chorobę i doskonałe Cię rozumie moje rodzeństwo też mnie zostawili samą z tym wszystkim i wiem jak to jest a jest bardzo ciężko i brak sił i cierpliwości a przede wszystkim ta cholerna bezradność że nie możemy nic zrobić ani pomóc też mnie oskarżają że to mój obowiązek
Baśka
dlaczego ty opiekujesz się teściową, nie rozumiem tego? Dziewczyno jedna osoba nie poradzi sobie z tym problemem. Teściowa Cię wykończy. Powiedz córkom chorej, że oddajesz chorą do domu pomocy społecznej i jeżeli one nie dadzą Ci wsparcia to po prostu to zrób. Pamiętaj, że Ty jesteś tu ważna, Twoje życie jest ważne. Dlaczego Twój mąż pozwala abyś tak się męczyła, co to za człowiek - zachowanie swoich sióstr toleruje! Zgłoś się do ośrodka pomocy społecznej, zrobią duży wywiad środowiskowy, podaj córki teściowej do opłaty za pobyt i żyj dziewczyno swoim życiem. Teściową odwiedzaj jak tylko czas ci pozwoli, a córeczki również niech poczują się do obowiązku. Zrób tak natychmiast. Miałam podobny problem, dzisiaj chorą odwiedzam w DPS i obie jesteśmy szczęśliwe. Pozdrawiam serdecznie. l
j.k
Proszę tak nie narzekać. opiekuję się mężem 14 rok. Cierpliwości. Nie wiadomo jacy my będziemy. Mąż zachorował mając 51 lat.Należy zachować spokój. Będzie gorzej. Zesika się , narobi w majty, trzeba ogolić , umyć , ubrać. cierpliwości. Nie można być nerwowym, bo chory to przyjmuje i jest jeszcze gorzej
maria niecz
ja tez opiekuje sie tesciowa chora na perkinsona i alzhaimera jest u mnie 2 lata tez mam juz tego dosc nie mam wsparcia od jej synow jeden mieszka w niemczech nie chce jej a mieszkanie wlasnosciowe zapisala na niego, moj maz i jej syn jest alkoholikiem i chyba tez bedzie na to chory bo u nich to genetyczne. Upija sie mnie wyzywa nir ma dla mnie zadnego szacunku, a tesciowa tez przez 40 lat nie powiedziala do mnie jednego dobrego slowa, Zawsze byla najmadrzejsza a nie potrafila ugotowac nawet kartoflanbki, plotkara i wredna baba , a ja teraz mjusze jej obsrana dupe nyc, mama juz wszyustkiego dosyc.
Adam SYCZ, Poznań
CHOROBA ALZHEIMERA. MOŻNA Z NIĄ ŻYĆ! *****ODŻYWIANIE PRZY CHOROBIE ALZHEIMERA / OTYŁOŚCI (CHOLESTEROL) / NADCIŚNIENIU / CHOROBACH SERCA: INTELIGENTNE, TAKIE POLECAM. *****1. Jemy niskotłuszczowo czyli: INDEKS ŻYWIENIOWY TJ. IŻ PRODUKTU.2. Niskowęglowodan owo, a zatem (energetyczne): NISKIE WĘGLOWODANY TJ. DO 26% WZROSTU. 3. Puenta to tabele:IŻ PRODUKTU. P. S. Realizując klasyfikację IŻ, organizm sam wykorzystuje złogi trójglicery dów w żyłach, oczyszczając je. Zwyczajne biologiczne reakcje, które równocześn ie eliminują miażdżycę i nadciśnienie, a także cukrzycę typu 2. Spożycie CHLEBA NA OSTEOPOROZĘ-IRL, szprotek wędzonych oraz fasoli czyli produktów o dużej zawartości wapnia wyjaśnia celowość umieszczenia tych produktów jako zalecane.4. Wykluczamy jednak z diety (niezdrowe dla człowieka) tzw:WYSOKIE WĘGLOWODANY TJ. OD 26.01% WZROSTU.
maria
oj prawda ja mam brata i tez nie interesuje sie mama dostal od rodzicow wszystko i teraz ma ja w czterech literach
marysia
znam ten bol to jest nie do opisania mam mame ktora tez jest chora na alzhajmera i tez mam juz dosc jej daje popalic wyzywa od najgorszych i wogole nikt nie zdaje sobie sprawy jak wyglada ta choroba to gorsze jak wychowanie 10dzieci straszne i zadnej pomocy od rodziny pozdrawiam
BASIA
asiu na tabletki jest sposób-rozkruszyć na drobny pył i zmieszać z deserem Monte i posmarować bułeczkę- u mnie to działa BASIA
ania
Czy śpiewanie cały czas jednego słowa to normalne w tej chorobie i czy z czasem minie?
kamillka
Zapomniałam powiedzieć, że masła (oleju) nie wilno podawać bezpośrednio do ust nawet odrobinkę bo od razu rozpuszcza się i zalewa rogi oddechowe jak każdy olej. Wiem bo sama to wyprubowałam żeby znaleśc optymalną metodę podawania. Najlepiej po wyjęciu z lodówki naskrobać nożem takie wiórki i posypać nimi kromkę chleba z dżemem. Nałozyć na dżem. Smakuje lepiej niż ze zwykłym masłem bo ma aromat kokosowy i jest nieco słodkawe. Można posmarowac też kawełek ciasta czy nalesnik. 1-2 łyżeczki dziennie.
kamillka
Nierafinowany olej kokosowy (inaczej masło kokosowe) pomaga przy tej chorobie, wiem bo podaję go codziennie mamie i gdy zapomnę jeden dzień albo stwierdzę, że to przeciez jest nieistotne od razu doczuję różnicę i widzę, że jest gorzej. Zwasze powtarzam, że przy tej koszmarnej chorobie nawet niewielka pomoc to duża ulga dla obu stron. Można go kupić w zwykłym sklepie z ziołami. Mojej mamie na agresję i lęki pomogła też Axura. Oczywiście, że nie całkowcie ale jednak dużo.
Kamillka
Moja mam tez była złośliwa ale od kikedy lekarz przepisał jej Axure po faktycznie nastapiła zmiana. Owszem bywa agresywan codziennie ale tylko przez jakiś czas np. wieczorem prze jakąś godzinkę gdy jakies lęki ją napadają, dgy krąży kilkadziesiąt razy od pokoju do pokoju i pyta o swoje dzieci itp itd. Wczesnniej była agresywan prawie przez cały dzień, potrafiła wręcz godzinami pokrzykiwać i narzezkać na nas, jacy jesteśmy, padały wyzwiska. Teraz też ale ZNACZNIE mniej. To duża ulga.
Ola z Pomorza
Moja teściowa choruje i opiekujemy się już ponad 2 lata.Nasze przemyślenia to: tabletki należy rozkruszyć na łyżce stołowej małą łyżeczką i dodać do jakiejś środkowej porcji jedzenia, ponieważ wszyscy mają problem z podawaniem leków. Konieczne jest zapisywanie o której godzinie chory załatwia swoje potrzeby bo wtedy wyrobimy tzw.zegar biologiczny. To samo dotyczy jedzenia też o stałych porach.Toaleta trzeba trochę sposobem- chorzy są przekorni więc trochę szantażyku nie zawadzi , przecież oni w tej swojej chorobie ciągle go używają, nie chcesz się umyć to będziesz brudna, zrobi Ci się brzydka skóra to nawet dość często działa, mówienie zrobią się zmarszczki też działa. Tłumaczenie choremu źle wpływa przede wszystkim na osoby opiekujące. Chorego trzeba czymś zająć np. śpiewanie pieśni kościelnych- nie trzeba nic wymyślać tylko te stare znane i często wystarczy podać ton lub słowa i chory sam śpiewa, jest też to dobre dla nas opiekunów bo wtedy nie słyszymy która godzina itp. Można włączyć radio Maryja a w ogóle radio dobrze działa na chorych, możemy też dawać stare gazety kolorowe do oglądania lub darcia, lepiej sprzątnąć ścinki niż cały czas tłumaczyć coś choremu. Dobrą metodą jest śpiewanie na jakąkolwiek melodię a teraz idziemy zrobić siusiu,zrobić siusiu.... nas to też wyciszy a chorego tym bardziej. Chorzy bardzo dobrze odbierają śpiew chyba ich uspakaja, melodie też raczej takie nam znane popularne, wpadające w ucho. Jako zajęcie można zmieszać ziarna fasoli czerwonej i białej i kazać rozdzielać do 2- ch pojemników ( lub kolorowych kulek). Na trzaskanie drzwiami jest też prosty sposób - wystarczy na górze drzwi powiesić złożony ręcznik kąpielowy, drzwi będą się domykać na pewną odległość, ale nie będą trzaskać. Oczekuję też Waszych ulepszeń i życzę powodzenia.
wiesia-opiekunka
Witam.wspolczuje Wam wszystkim ktorzy macie bliskich z ta okrutna choroba.ja jestem opiekunka i gdy juz nie dam rady,gdy psychika wysiada to moge powiedziec-przepraszam ale odchodze/chociaz do tej pory jeszcze nie bylo takiej sytuacji a juz kilkoro chorych"odprowadzilam"do lepszego ze swiatow.co jest wazne to w miare dobre dopasowanie lekow,a jest to niestety trudna sprawa.kazdy chory choruje inaczej i co pomoze jednemu innego pobudzi.no i nasza cierpliwosc-a to tez trudna sprawa.gdy chory nie spi nie spie i ja/pracuje calodobowo/gdy chory jest pobudzony i agresywny to i mi udziela sie to pobudzenie i nerwy napinaja sie jak struna.ale nie krzycze nie dyskutuje nie przekonuje.staram sie wylaczyc i tylko obserwowac by mi chory nie uciekl lub nie zrobil sobie krzywdy/wszystkie ostre przedmioty schowane,zapalk i tez,balkon i okna zabezpieczone/.z czasem chory uspokoi sie agresja minie i zachowuje sie prawie normalnie.daje choremu do rak jakies przedmioty ktorymi sie zajmie albo idziemy na spacer czy nawet na zakupy-trzymam wtedy chorego za reke.przed Wami trudne chwile.zycze Wszystkim wytrwalosci.pozdrawiam.
Urszula
;-)Moja mama ma poczatki choroby. Mieszkajac za granica nie widzialam jej kilka lat. Ukrywala sie z choroba; nie dawala nic po sobie poznac. Ostatnio miala udar i tylko dzieki temu dowiedzialam sie calej prawdy. Odebralam ze szpitala obca osobe. Nie mowi; a raczej mowi swoim niezrozumialym jZeZzykiem. A teraz powoli jej sie ucze. Poczatki byly trudne Zmiany nastroju, proby ucieczek, niemoznosc porozumienia sie. Bylam z tym wszystkim sama i czesto bylam tak zdolowana, ze nie wiedzialam co dalej. Jestem jedynaczka wiec cala swsodpowiedzial nosc cazy na mnie. Postanowilam wziac ja do siebie. Cholernie balam sie jej reakcji; ale moge powiedziec, ze , a przynajmniej mam meza i synow do pomocynie jest tak zle a przynajmniej mam synow i meza do pomocy. chcialabym sie dowiedziec gzym mozna zajac chore osoby i jak z nimi postepowac. Prosze o rady.
maryla
Tata choruje już od 9 lat .Opiekowała się nim mama , a od 10 miesięcy ja się opiekuję tatem.Mama zmarła 5 miesięcy temu po ciężkiej chorobie .Przegrała z nowotworem. Dla mnie to był ogromny cios.Na nic nie skarżyła się , a tu nagle taka diagnoza, ale to było wynikiem stresu.Teraz widzę przez co musiała przejść przez te lata. Nigdy nic nie mówiła, gdy proponowałam jej pomoc , odpowiadała ,że jakoś sobie radzi.Ja mam do pomocy męża , dzieci , teściową i mam momentami dość wszystkiego.Nie mogę zrozumieć tej choroby , bo niby w niczym sobie nie radzi ,pomagam mu we wszystkim ;ubieranie , mycie , jedzenie, ledwie chodzi . Mija kilka minut , biega po podwórku , sam się moment rozbierze, zorganizuje sobie przekąski, typu jabłka , gruszki.Gdy zwrócę mu uwagę , bo robi coś głupiego momentalnie ma odpowiedż i to taką ,że sama bym w takim tempie nie wymyśliła.Zmyśla takie historie ,że ktoś obcy nigdy by nie powiedział ,że to człowiek chory na alzheimera.Wieczorem , nie ma siły sam się położyć do łóżka , więc rozbieram , ścielę łóżko , kładę spać .Za kilka minut tata stoi w drzwiach ubrany , łóżko zaścielone jak w wojsku i taka zabawa z nim trwa godzinę , dwie .Od 5 miesięcy mamy pobudkę o czwartej dwadzieścia . chodzi , stuka drzwiami , ubiera się i jest gotowy do wyjścia na spacer.Więc mu tłumaczę , kładę do łóżka i zaczynamy zabawę do godziny 7 -ej.Nie pamięta mamy , tylko nas poznaje , bo jesteśmy z nim. Od tygodnia wszedł w następny etap choroby -uciekanie.Zamykamy wszystkie bramki , drzwi , a kilka razy chodziłam szukać po dzielnicy , na nic tłumaczenia , bo on i tak nie pamięta nic.Koszmar.Sama jestem jednym kłębkiem nerwów , w ciągu dnia mam 3 , 4 razy sytuacje skrajnego załamania nerwowego po których dochodzę do siebie cały dzień ,rodzina twierdzi , że się zmieniłam , z osoby radosnej i energicznej , w smutną , zamyśloną .Sama to też zauważyłam , ale co mam na to poradzić przecież , to mój tata.Może , tak jak mój brat . który powiedział , że nie interesuje , go umierająca matka i chory ojciec.Ale tacy zwyrodnialcy , bywają rzadko .Pozdrawiam wszystkich , którzy opiekują się chorymi ludżmi , życzę dużo wytrwałości i pogody ducha.Maryla.
dorota
Mój tata choruje już 6lat .Teraz jest w trzecim stadium choroby .Mama jest opiekunką już nie daje rady .Nie poznaje wulgaryzmy trudności w siadaniu chodzeniu nie kontroluje czynności fizjologicznych . Nie pozwala zmienić pampersa straszna choroba . Choroba nie do opanowania i postępująca jedna osoba nie da rady .Pozdrawiam . Szukamy dobrego domu opieki ale ceny że głowa boli
Anna
Moja mama też choruje na tą straszną chorobę denerwuje mnie okropnie mam tego dość apetyt ma nie samowity potrafi zjeść za trzech myślałam o ubezwłasnowolni eniu jej ale nie wiem jak to zrobić nie radze sobie z nią jest agresywna złośliwa najchętniej bym się wyprowadziła ale nie mam gdzie niech mi ktos pomoże coś z tym zrobić.
Weronika
Witam wszystkich opiekujących się chorymi:-):.Ja również opiekuję sie teściową,która ma 86 lat,ma cukrzycę.Rok temu zwolniłam sie z pracy,żeby się nią zająć.Mam ten sam problem co wszyscy.To znaczy zaczyna zapominać,muszę ją karmić,myć,prze bierać.Często dostaje agresji,klnie,w yzywa.Wyśpi się w dzień a całe noce woła.To pyta o godzine,to pić,to jeść,to sikać,to czy wszyscy w domu.Opowiada dawne dzieje i czasy,a nie pamieta,co mówiła przed chwilą.Ja zwolniłam się pod warunkiem,że dostanę z opieki zasiłek,niestet y nie należy się bo to jest teściowa.Mam 58 lat i teraz nie wiem czy i kiedy dostanę emeryturę?Ale mam na to lek.Mieszkam w Kalwarii Zebrzydowskiej i prawie codziennie chodzę do klasztoru na różaniec i zasłonięcie obrazu.Tam się wyciszam i nabieram siły na następny dzień.Pozdrawiam wszystkich Weronika.
asia
Wszystkie wasze odczucia doskonale rozumiem. Moja mama też choruje na tą straszną chorobę która odbiera godność chłowiekowi. Jest na etapie nie poznawania nikogo z najbliższej rodziny, agresii i wulgaryzmów.Już nie chodzi, siedzi cały dzień na wózku i tylko za potrzebą wraz z siostrą przenosimy ją na klopa, a jak ma dobry dzień to w tym mózgu coś zatrybi i wstanie o własnych siłach.Tabletkami pluje, umyć się, przebrać czy włożyć do łóżka nie pozwala. Musimy z nią walczyć, a już nie mamy siły, kręgosłup, stawy i psychika wysiadają i to ciągłe zmęczenie.Są chwile że się ma wszystkiego dość i chciało by się od takiej osoby uwolnić na jakiś czas a tymczasem wszystkie instytucje boją się takich osób. Do szpitala nie wezmą a jak mama oguchła to nie było lekarza który chciałby przyjść na wizytę domową. Dopiero po wielich błaganiach przyszła laryngolog i przetkała ucho mamie. A gdyby przyszło usunąć zęba to wogóle sobie tego nie wyobrażam. a mama niestety do transportu się nie nadaje.
alzheimer
Witam moja teściowa też cierpi na tą chorobę.Nie mam już sił,co chwile ma zmianę nastroju.A najgorsze jest to ze jej córki oskarżają mnie ze zle opiekuję się ich mamą nie chcą słyszeć ze jest chora.A zabrać ją do siebie nie chcą.Co chwileczkę mam panie z MGOPS ale one nie widza zadnych zaniedbań.To jest policja ze się znęcam nad teściową to są wszystko pomówienia z ich strony.jedna z nich nawet mnie pobiła na mieście.Oddałam sprawę do sądu.Książkę bym mogła napisać ile przykrości mam z ich strony.Tak mi za wszystko dziękują.Ja mam trzy światy czasami nie chce mi się żyć.Nie możemy zostawić ją samą w domu.od wielu lat nie byłam na balu sylwestrowym,do koleżanki jak idę to jeszcze szybciej muszę wrócić.
maria
od grudnia opiekuję się tatą chorym na alzheimera , do tej pory , to mama była opiekunką , ale od grudnia leży w szpitalu na OJOMIE z rozpoznaniem nowotworu złośliwego , jest po dwóch operacjach , jeżdżę do szpitala codziennie z tatą . Już niby wszystko kojarzy , gdy tylko wychodzimy ze szpitala , zapomina gdzie był, ciągle pyta o mamę.Ma napady agresji , jestem chwilami załamana , nie wiem jak pomóc,tłumac zę , ale po chwili pustka i tak od początku.Wpada w złość , gdy wychodzę z domu po zakupy , chociaż mąż z nim zostaje .Chodzi za mną po domu krok w krok , muszę być w zasięgu jego wzroku , jak mnie nie widzi , chodzi i szuka mnie.Szukam osób mające podobne problemy , może potrafimy sobie pomóc?
magda
u mojego dziadka stwierdzono ta chorobę,tylko problem jest w tym że nadużywa alkoholu,mama ma z nim nie małe kłopoty,mieszka z nami ale od paru dni jest u siebie bo chciał popić
Halina
moja mama choruje od kilku lat, jest mi coraz trudniej, brakuje cierpliwości, wciąż pojawiają się rzeczy nowe, coraz trudniejsze, szukam wsparcia w postaci wymiany doświadczeń, rozmowy, jestem z Małopolski e-mail korjana@interia .pl
weda
Jestem renciską z Cukrzycą typu2,oraz z wieloma innymi schorzeniami.Olgo_Curtis piszesz "Kocopoły" jak mamy się odżywiać a jakie mamy renty i jak drogie leki a nawet Insulina "Levemir:" nie jest refundowana.Pozostało mi tylko żreć -kartofle i maślona,lub raz na tydzień mięso-wieprzowe bo na kurczaki już patrzeć nie umiem.Życzę Tobie takiej starości,jaką my teraz mamy.
Olga CURTIS, Wrocław
JA JEDNAK POLECAM I WSKAZUJĘ, NA NAUKOWĄ WIEDZĘ BIOLOGICZNĄ, ROZSĄDEK ORAZ UMIAR: Jemy niskotłuszczowo , 0% negatywnych TOKSYN, energetyczne węglowodany wyłącznie do 26% wzrostu, czyli tzw. NISKIE węglowodany.POKARMY O WŁAŚCIWYM DOBORZE BIAŁEK, ORAZ CO NIEZMIERNIE ISTOTNE: Nie zawierające toksyn spowalniających i zatruwających nasze organizmy. Tabele; Dozwolone oraz Zakazane dopełniają właściwej identyfikacji prawd przyrodniczych.TO WŁAŚNIE PRZY PROBLEMACH Z ODŻYWIANIEM, PRZY ZWALCZANIU OTYŁOŚCI, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2: Niezmiernie pomocne są tabele z produktami odpowiednio prozdrowotnie, odchudzająco sklasyfikowanym i wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, tj. IŻ produktu. Skuteczne i warto !! Ostatnie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.
Tomek
Artykuł powinien zostać uzupełniony. Wykazano już, że przyjmowanie B6, B12 i kwasu foliowego może spowolnić neurodegeneracj ę poprzez przekształcenie homocysteiny z powrotem do metioniny.
BARBARKAJ23
PRZYKRE ALE PRAWDZIWE MY W POLSCE NIE JESTESMY EKONOMICZNIE PRZYGOTOWANIA NA PONIESIENIE KOSZTOW OPIEKI I LECZENIA NASZYCH CHORYCH NA TE CHOROBE. A MAMY TAKIE SAMO PRAWO DO ZYCIA JAK NASI ZAGRANICZNI SASIEDZI.
Lucyna
JESTEM OPIEKUNEM PRAWNYM TEŚCIOWEJ, CZASEM MI OPADAJĄ RĘCE PRAGNĘ NIERAZ Z WAMI PODZIELIĆ SIĘ PROBLEMAMI, CHOROBA JEJ ZASZŁA TAK GŁĘBOKO ŻE SAMA ZOSTAŁAM I KOŁO NIEJ ROBIĘ CHĘTNIE WYSŁUCHAM PORAD.
++++nie mam
koleżanka ma nerwicę,Cukrzyc ę. Czy może być coś takiego że przy przchice co mają tamtędy czy może jej chycić mowa . Proszę o szybką odpowiedź