ARTYKUŁY DO SŁUCHANIA

W obecnych czasach zdominowanych przez multimedialne formy przekazu dźwięk wart jest nieraz więcej niż tysiąc słów. Od dziś, aby poznać najnowsze wieści ze świata fitoterapii i szeroko pojętej profilaktyki zdrowia nie trzeba czytać - można posłuchać. Na dowolnym urządzeniu - komputerze, telefonie, tablecie. Na stronie DO SŁUCHANIA mają Państwo możliwość bezpłatnego odsłuchania lub pobrania plików audio z najciekawszymi, naszym zdaniem, artykułami z ostatnich wydań kwartalnika "Żyj Długo". Co tydzień - w każdy poniedziałek - na stronie będzie się pojawiał nowy artykuł w wersji do słuchania. Zapraszamy!

 

 

Składniki:

  • 0,5 kg filetów z dorsza
  • 2 średnie rzodkwie
  • 2 średnie cebule
  • 2 łyżki musztardy
  • 1 łyżka natki pietruszki
  • 2 łyżki oliwy
  • sól

Reklama

 

Sposób wykonania:

  • Cebulę obrać i pokroić w talarki. Żaroodporne naczynie wysmarować oliwą, włożyć cebulę.
  • Rybę podzielić na mniejsze kawałki, posolić, posmarować musztardą i ułożyć na cebuli. Rzodkiew utrzeć na tarce z dużymi oczkami i ułożyć między kawałkami ryby.
  • Zapiekać około 20 minut w temperaturze 180°C.
  • Przed podaniem posypać pietruszką.

 

Wartość odżywcza jednej porcji:

  • kcal 175
  • białko 22,2 g
  • tłuszcz 7,2 g
  • węglowodany 7,2 g

 

DORSZ

Ma białe, chude, listkowato zbudowane mięso o łagodnym smaku. Choć chętnie jedzony w różnych regionach – najpopularniejszy jest chyba na Kaszubach, gdzie nazywa się go pomuchlem. Od kilku lat w nadmorskiej Łebie na początku grudnia obchodzony jest Festiwal Pomuchla – duża impreza łącząca konkurs kulinarny i prezentację potraw z dorsza.

Poza licznymi zaletami zdrowotnymi ma też dorsz – niestety, jak większość morskich ryb – specyficzny, ostry zapach.

Na zminimalizowanie tego zapaszku jest kilka sposobów. Można przed smażeniem czy gotowaniem skropić rybę sokiem z cytryny i wstawić na 1–2 godziny do lodówki, można przez 1,5 godziny moczyć w mleku, można natrzeć dorsza ziołami lub obłożyć plastrami cebuli. Powinno pomóc.

Jeśli ktoś mieszka blisko morza, niech spróbuje kupić rybę prosto od rybaków. To zupełnie inny dorsz niż ten ze sklepu.

Obojętnie jednak, czy kupione w sklepie, czy prosto z kutra – jedzmy dorsze. Specjaliści ostrzegają, że populacja dorsza gwałtownie maleje. Jedzmy je, póki są.

ZOBACZ WIĘCEJ PRZEPISÓW