Zgodnie z ustawą o systemie oświaty, każde niepełnosprawne dziecko w Polsce ma zapewnioną możliwość pobierania nauki we wszystkich typach szkół, zgodnie z indywidualnymi potrzebami rozwojowymi i edukacyjnymi oraz predyspozycjami. Dzieci niepełnosprawne obejmuje się tzw. kształceniem specjalnym, pozwalającym na stosowanie specjalnej organizacji nauki i metod pracy.

Formy kształcenia specjalnego:

Kształcenie specjalne nie jest równoznaczne z umieszczeniem dziecka w szkole specjalnej, może być bowiem realizowane we wszystkich szkołach i przedszkolach:

1. ogólnodostępnych,

2. z oddziałami integracyjnymi (w których dzieci niepełnosprawne uczą się razem z pełnosprawnymi rówieśnikami),

3. integracyjnych (w których wszystkie oddziały są integracyjne),

4. ogólnodostępnych z oddziałami specjalnymi,

5. specjalnych (wyłącznie dla dzieci niepełnosprawnych)

oraz w różnego typu ośrodkach (np. rewalidacyjno-wychowawczych, socjoterapii).

 

Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego

Aby nasze niepełnosprawne dziecko mogło się uczyć, musimy uzyskać w rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. O adres takiej poradni trzeba zapytać w wydziale edukacji urzędu gminy, w osiedlowej szkole lub przedszkolu czy w powiatowym centrum pomocy rodzinie. Najpierw składamy w poradni wniosek o wydanie orzeczenia. Załączamy do niego wszelkie dokumenty potwierdzające niepełnosprawność dziecka (zaświadczenia lekarskie, wyniki badań psychologicznych itp.). Orzeczenie wydaje zespół orzekający po przeprowadzeniu posiedzenia, w którym możemy brać udział. Jeżeli nie zgadzamy się z treścią orzeczenia, mamy prawo odwołać się od niego do kuratora oświaty w terminie 14 dni od dnia otrzymania decyzji.

Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego określa najkorzystniejsze dla dziecka formy kształcenia (rodzaj szkoły) oraz formy pomocy specjalistycznej (stymulacji, rewalidacji, terapii, usprawniania). Nie oznacza ono skierowania dziecka do szkoły specjalnej, a jedynie pozwala na dostosowanie programu i formy nauki w wybranej szkole do potrzeb i możliwości dziecka.

Orzeczenie wydaje się na okres roku szkolnego, etapu edukacyjnego albo okresu kształcenia w danej szkole.

Ostateczna decyzja co do wyboru szkoły (przedszkola) dla dziecka należy do rodziców, nie musimy zatem godzić się na umieszczenie dziecka w szkole specjalnej albo na nauczanie indywidualne, jeżeli uważamy, że dziecko poradzi sobie w szkole integracyjnej. W takiej sytuacji musimy odwołać się od orzeczenia.

 

Wczesne wspomaganie rozwoju

Usprawnianie dziecka należy rozpocząć w momencie wykrycia niepełnosprawności. Do czasu osiągnięcia przez dziecko wieku szkolnego, pomogą nam w tym specjaliści z zakresu wczesnego wspomagania rozwoju. Ich działania mają na celu pobudzanie psychoruchowego i społecznego rozwoju dziecka.

Wczesne wspomaganie może być organizowane w przedszkolu i szkole podstawowej (także specjalnych), w ośrodkach szkolno-wychowawczych oraz w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. W czasie zajęć z dzieckiem jest realizowany indywidualny, dostosowany do dziecka program obejmujący od 4 do 8 godzin miesięcznie. Zajęcia są prowadzone z dzieckiem i jego rodziną, a dla trzylatków także w grupach liczących 2 lub 3 dzieci. Miejsce prowadzenia zajęć ustala z rodzicami dyrektor placówki, może to być również dom rodzinny. Warunkiem skorzystania z tej formy nauki jest uzyskanie w poradni psychologiczno-pedagogicznej opinii o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju.

 

Dziecko w wieku przedszkolnym

Niepełnosprawne dziecko w wieku od 3 do 6 lat ma prawo uczęszczać do przedszkola, podobnie jak jego zdrowi rówieśnicy, a sześciolatek musi odbyć roczne przygotowanie przedszkolne (tzw. zerówka) w przedszkolu lub w szkole. Jeżeli jednak dziecko jest objęte kształceniem specjalnym, pobyt w przedszkolu można przedłużyć do 10 roku życia. Do tego czasu jest też odroczony obowiązek szkolny dziecka. Warunkiem zapisania dziecka do przedszkola jest uzyskanie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.

 

Nauka w szkole

Dziecko niepełnosprawne ma prawo uczyć się we wszystkich typach szkół (powszechnej, integracyjnej, specjalnej itd.). Jego nauka może być przedłużona do 18 roku życia na poziomie szkoły podstawowej, do 21 roku życia w gimnazjum i do 24 roku życia w szkole ponadpodstawowej.

O powołaniu klasy integracyjnej decyduje dyrektor szkoły powszechnej w porozumieniu z organem prowadzącym (urzędem miasta, gminy). Klasy integracyjne liczą od 15 do 20 uczniów, w tym od 3 do 5 dzieci z różnymi rodzajami niepełnosprawności. W takiej klasie pracuje jednocześnie dwóch nauczycieli – prowadzący dany przedmiot oraz nauczyciel pomocniczy przygotowany do pracy z niepełnosprawnymi. Z kolei klasy specjalne liczą od 5 do 12 osób. Zazwyczaj uczą się w nich dzieci z jednym typem niepełnosprawności, np. niewidome, głuche czy upośledzone umysłowo.

Jeżeli mamy problem ze znalezieniem odpowiedniej szkoły dla dziecka, o pomoc możemy prosić w urzędzie miejskim lub gminy w miejscu zamieszkania, zapewnienie bowiem odpowiedniej formy kształcenia jest obowiązkiem samorządu terytorialnego (gminy lub powiatu).

 

Nauczanie indywidualne

Nauczaniem indywidualnym obejmuje się dzieci chore, którym stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły. Ta forma nauczania przeznaczona jest dla uczniów poważnie chorych, z ciężkimi urazami po wypadkach, po operacjach. Dlatego uczeń dotknięty niepełnosprawnością powinien być nauczany indywidualnie jedynie ze względu na chorobę, a nie swoją niepełnosprawność. Nauczanie indywidualne organizuje dyrektor szkoły na wniosek rodziców i po uzyskaniu przez nich w poradni orzeczenia o potrzebie indywidualnego nauczania.

I jeszcze jedna ważna informacja. Gmina musi zapewnić dziecku niepełnosprawnemu bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu do najbliższej szkoły albo też zwrócić koszt przejazdu ucznia i opiekuna, jeżeli dowóz zapewniają rodzice.

 

Dodaj komentarz
aneta
Mialam te sama odleglosc...Wywalczylam 600zl.A jak chca niech sami dowoza powodzenia:)
natalia
Czy ktoś orientuje się jak to jest z tym zwrotem kosztów dojazdu? nasza gmina nie ma swojego transportu, tylko z mężem na własną rękę dowozimy Synka do szkoły (ma 6 lat). miesięczny koszt dowozu to w naszym przypadku około 650zł natomiast zwrot z gminy to 140zł (wg ich wyliczeń, które opierają się na cenie biletów pks liczonych z należną dziecku i opiekunowi zniżką). pisząc do wójta skargę na wyliczenie zeas jednakże on nie ma sobie ani swoim pracownikom nic do zarzucenia. co można jeszcze w tej kwestii zrobić? czy możn a jakoś zmusić gminę do tego żeby to ona zapewniła dowóz dziecka skoro wg nich 140zł to koszt miesięcznego dowozu dziecka do szkoły oddalonej o 25km od miejsca zamieszkania?
Danka
Pięknie opracowane przepisy ale niestety sa one martwe. Oznacza to dziecko ma problemy , rodzic,i cała reszta kto ma chęć pomóc. Nie wszystko jest piękne co się świeci.Zakończenie jest proste. Każdy zrozumie matkę, ojca dziecka niepełnosprawne go tylko i wyłącznie jak sam się przekona o tych codziennych zmaganiach.
nauczyciel
Witam wszystkich, których los doświadczył nieprzyjemnymi zdarzeniami. Jestem nauczycielką i uczę już od kilku lat dziecko z niepełnosprawno ścią umysłową. Niestety, poradnia nie wydała dziecku opinii o potrzebnie nauczania specjalnego, gdyż rodzice dziecka nie zgodzili się na takową. Nie akceptują faktu,że dziecko jest chore, a chorobę widzi każdy, nie tylko specjalista. Widzę jak udręczone jest to biedne dziecię, bo chciałaby pewnie uczyć się, ale przez zabawę, ćwiczenia odpowiednio dobrane, a tu nic... tylko czytanie na siłę tekstów, rozwiązywanie zadań. Nawet gdy dziecko jest chore musi czytać, pisać, uczyć się, uczyć, uczyć. Bez efektu. Bardzo lubię swego ucznia, ale już nie wiem jak mam mu pomóc, jak zmienić jego sytuację;/ Szukam wciąż metod, nowych rozwiązań. Każdy ma prawo do pobierania nauki, ale czy może to być ponad siły nauka? Może ktoś z Państwa ma jakiś pomysł na pracę, z materiałem przewidzianym dla LO z dzieckiem upośledzonym (porażenie mózgowe, autyzm) ?
Justyna
To przykre, jak potraktowano pani córkę. Ja miałam trochę podobną sytuację. Po wypadku, urazie mózgu i po pojawieniu się padaczki też nie radziłam sobie w klasie, nie nadążałam. Nie chciałam, żeby nauczyciele przepychali mnie z klasy, bo w perspektywie miałam maturę. Poszłam do psychologa po opinię, chciałam wziąć urlop zdrowotny, ale próbowano mi wmówić, że dam sobie radę. Wściekła zdecydowałam się upierać, ostatecznie zrobiłam sobie rok przerwy. Potem przeszłam badania w poradni, gdzie przyznano mi prawo do ind. nauczania w szkole. Miałam lekcje sam na sam z nauczycielami, w osobnej sali. Dzięki temu mój mózg znacznie poprawił swoje funkcjonowanie i pomyślnie zdałam maturę. Aktualnie kończę studia.Rada: Proszę walczyć. Niech córka znów przejdzie testy. Zapewne nie wyjdą znacznie lepiej niż poprzednio. Należy jej się ind. nauczanie, nawet jeśli komuś będzie z tym niewygodnie. Takie mamy czasy, że o swoje trzeba walczyć. Trzymam kciuki!
ewa
moja corka ma padaczke lekooporna i zaburzenia emocjonalne jeat zaliczona do osob niepelnosprawny ch miala nauczanie indywidualne do chodzeniem do szkoly do klasy na zajecia ktore nie sa obiete nauczaniem indywidalnym byla uczenica wzorowa i piatkowa poradnia psychologiczno-pedagogiczna jej zabrala nauczanie indywidalne kazala isc do szkoly normalnie teraz okazuje sie na fatalne oceny ma potorzyc klase niedostanie promocji do natepnej klasy nie nadaza za rowiesznikani w klasie nie nadaza za tokiem lekcji zachowanie sie pogorszylo jest z flustrowana ma niska samoocene kto za to pownien odpowiedziec zniszczyli dziecko swojmi decyzjami moze ktos tez ma podobna sytuacje i podzieli sie swoimi radami mam wszystkiego dosc prosze o pomoc moze ktos to przeczyta
bozena
a jak dziecko niepełnosprawne chodzi do gimnazjum i w klasie jest 28 uczniów i nie ma nauczyciela wspomagającego tylko idzie normalnym tokiem nauczania to po co ?