Łuszczyca jest przewlekłą chorobą proliferacyjną. Istotą choroby jest wzmożona liczba podziałów komórkowych w warstwie podstawowej naskórka oraz przyspieszony nieprawidłowy cykl dojrzewania komórek. Częstość jej występowania w populacji Europy i USA wynosi 1–3 proc. Wśród ogółu porad dermatologicznych łuszczyca stanowi 6–8 proc. wizyt. Jest to choroba praktycznie nieznana w populacji Dalekiego Wschodu, Afryki Zachodniej, Indian Ameryki Północnej i Południowej oraz Eskimosów.

 

Może być dziedziczna lub wywołana przez infekcje. Powodują ją również błędy dietetyczne i... stresy.

Łuszczyca objawia się ciemnoczerwonymi lub różowymi plamami, pokrytymi srebrnymi łuskami. Może występować w każdym miejscu ciała i różnić się nasileniem. Zmiany są początkowo wielkości łebka od szpilki, szerząc się obwodowo mogą jednak dochodzić do kilku lub kilkunastu centymetrów. Poszczególne wykwity mają tendencję łączenia się z sobą powodując powstanie obszarów skóry zmienionej chorobowo.

 

Czasami połacie plam przypominają zarysy kontynentów i taką postać łuszczycy określamy mianem łuszczycy geograficznej. Zdarza się, że szerzeniu się wykwitów towarzyszy ustępowanie zmian w części centralnej, dając kształt obrączkowaty, niekiedy przerywany na obwodzie. Nazywa się ją łuszczycą obrączkowatą. Żadna z odmian nie wywołuje bólu, a plamy nie swędzą. Jedynie zmiany na podeszwach stóp są bolesne, jak przy popękanej skórze.

Do czynników endogennych rozwoju choroby, do których zaliczamy podłoże genetyczne, dołączają się też czynniki egzogenne. Są to infekcje bakteryjne, wirusowe, grzybicze. Również stresy psychiczne, urazy mechaniczne, błędy dietetyczne, alkohol, ekstremalne warunki klimatyczne, do których zaliczamy promieniowanie UV, wysoką i niską temperaturę.

Na genetyczne tło łuszczycy wskazuje jej rodzinne występowanie, często w wielu pokoleniach w linii prostej. Sposób dziedziczenia nie jest jednak do końca wyjaśniony i jest niejednakowy w różnych strefach klimatycznych. Ze względu na prawdopodobny wielogenowy i nieregularny sposób dziedziczenia choroby, nie znaleziono do tej pory genu odpowiedzialnego za łuszczycę.

Reklama
Reklama

Wanna pneumatyczna

Wanna pneumatyczna do kąpieli chorych w łóżku

Już za 430 zł.

 

Prawdopodobieństwo zachorowania na łuszczycę u dziecka, gdy choroba występuje u jednego z rodziców wynosi od 15–25 proc., a w przypadku choroby obojga rodziców wzrasta do 50 –70 proc. W łuszczycy możemy wyodrębnić dwa typy:

  • Typ I – dziedziczny (tzw. młodzieńczy). Choroba uaktywnia się między 10 a 25 rokiem życia ze szczytem zachorowań pomiędzy 16 a 22 r.ż. Ten typ łuszczycy charakteryzuje się częstym występowaniem u innych członków rodziny, cięższym przebiegiem klinicznym ze skłonnością do nawrotów.
  • Typ II – sporadyczny (tzw. dorosły) zwykle nie występuje rodzinnie. Choroba uaktywnia się po 40 r.ż że szczytem zachorowań między 57 a 60 r.ż; łuszczyca w tym przypadku ma przebieg łagodny.

Mimo coraz większej liczby danych z zakresu genetyki i immunologii, etiopatogeneza łuszczycy pozostaje nadal niewyjaśniona. W rozwoju choroby można wyróżnić trzy okresy: genotypowy, genofenotypowy i fenotpowy. Leczenie, głównie objawowe, sprowadza się do uzyskania jak najdłuższych okresów remisji choroby, czyli przejścia genotypowej łuszczycy objawowej w genotypową łuszczycę utajoną.

 

Leczenie łuszczycy uzależnione jest od postaci klinicznej oraz stopnia ciężkości choroby. Pacjenci z lżejszą postacią łuszczycy, stanowiący około 77 proc. ogółu chorych, mogą otrzymywać tylko leki miejscowe. W leczeniu miejscowym najczęściej wykorzystuje się preparaty zawierające w swoim składzie kwas salicylowy, mocznik, siarkę oraz pochodne witaminy D3.

Cięższe postacie łuszczycy, do których zaliczamy łuszczycę stawową, krostkową i erytrodermię łuszczycową, wymagają leczenia ogólnego, często kojarzonego z fitoterapią i fotochemoterapią, w zależności od postaci choroby. Ciężkie postacie łuszczycy obejmują zajęcie powyżej 20–25 proc. powierzchni ciała. W ich leczeniu mają między innymi zastosowanie: fototerapia promieniami UB i fotochemoterapia UVA. Warto zaznaczyć, że tak jak w przebiegu innych chorób, tak i w łuszczycy ogromną rolę przypisuje się diecie. Prawidłowe, zdrowe odżywianie wymaga zrezygnowania z tłuszczów zwierzęcych, większej ilości mięsa i tłustego nabiału. Nie powinno się zapominać o spożywaniu dużej ilości świeżych owoców oraz świeżych i gotowanych warzyw. Jednym z groźniejszych czynników ułatwiających rozwój choroby, a jednocześnie prostych do wyeliminowania jest alkohol i papierosy.

Sukces w leczeniu uzależniony jest w dużej mierze od wyjaśnienia pacjentom istoty choroby, zrozumienia jej patogenezy, unikania czynników prowokujących oraz dobrej współpracy lekarza z chorym.

 

Prof. dr hab. Stanisław Zabielski


Sklep Poradnia.pl poleca

RABAT 5%

Dokonując w sklep.poradnia.pl zamówienia za minimum 100 zł, użyj podanego poniżej kodu rabatowego.

Kod należy wpisać podczas finalizacji zamówienia, w trakcie wyboru sposobu płatności i dostawy, w pole Kod promocyjny (po prawej stronie), a następnie kliknąć w znajdujący się obok przycisk.

Kwota do zapłaty zostanie pomniejszona o 5%.

Kod rabatowy: PORADNIA

 

Dodaj komentarz
Iwcia
Moja babcia miała łuszczycę.Dlatego strzegąc się przed ta chorobą postanowiłam wykonać badanie genetic lab aby określić fakt czy występuje u mnie ryzyko zachorowania na nią.Szczerze mówiąc to mam co do tego obawy a czekam na raport z tego badania
Bogini
czescwygląda na to, że znalazłam lek na łuszczyce, i nie jestem tu by promować jakaś firme farmaceutyczna, jedyne co promuje zdrowe odżywianie i ekologiczny styl życia, moj wpis powstal, bo chcialabym pomoc innym w tej strasznej dolegliwosciLIŚ CIE MNISZKA LEKARSKIEGO nalezy jesc codziennie przed sniadaniem lub obiadem, maja oczywiscie gorzki smak zatem polecam blendowanie ich np z jabłkami, efekty powinny pojawiac sie juz po 5 dniachgdyby ktos mial jakies pytaniabogini@o net.pl
matulka71
Ja poradziłam sobie z łuszczycą głowy za pomocą ziół. Dużo czytałam o ziołach, dużo się nauczyłam. Najpierw zaczęłam oczyszczać organizm z toksyn, a potem szukałam preparatów ziołowych. Szukałam czegoś naprawdę naturalnego. Nie ma takich wiele. Kilka miesięcy temu trafiłam na forach na info o ziołowym specyfiku Nefret. Byłam oczywiście sceptyczna. Skontaktowałam się z producentem. Otrzymałam darmową próbkę. Bardzo dziękuję sympatycznemu Panu Feliksowi, który go produkuje! Potem kupiłam drugą butelkę, bo po użyciu pierwszej efekt był rewelacyjny już po 2 tygodniach. Jestem w tej chwili po 3 miesięcznej kuracji i mam już prawie czysta głowę :)Zaczynam dzielić się tą informacją gdzie mogę, bo NIC do tej pory tak mi nie pomogło, a wiem ilu z nas/was ma problemy z pozbyciem się tej cholernej i wstydliwej choroby i próbujemy wszystkiego. Sama wiele przeszłam i przetestowałam. Efekty były różne, ale nigdy dotąd tak dobre. Zainteresujcie się ziołami bo warto.
studentka medycyny
Rzeczywiście, łuszczyca z wyglądu może bardzo przypominać alergię, zwykłą wysypkę czy zapalenie skóry. Dlatego też wszelkie zmiany na skórze wymagają konsultacji lekarskiej, które będzie potrafił je odpowiednio zdiagnozować. Niestety, łuszczyca to choroba, której nie da się całkowicie wyleczyć - można jedynie zmniejszać częstotliwość objawów. Dlatego warto nie tylko stosować środki farmakologiczne , ale również odpowiednią dietę i domowe sposoby wspomagające leczenie - ich opis można znaleźć chociażby tu: http://chorobyskory.eu/luszczyca-leczenie/ .
asiakolagen
Na wspomaganie procesu leczenia łuszczycy polecam NUTRIVI. Kolagen w postaci do picia, czyli efektywna walka od środka organizmu. Znam przypadek osoby, która zmagając się z łuszczycą od 17 lat,od kiedy trzy lata temu zaczęła stosować ten suplement diety od 3 lat nie pojawił się u niej okres reemisji. Produkt do zakupienia na stronie:https://asiakolagen.wellu.eu/shop/categories/60,1,suplementy-nutrivi.htmlJeśli masz pytania napisz do mnie asiamarta@op.pl
Darek
Witam. Na wstępie napiszę, że też mam problem i boję się o to, iż może to być łuszczyca. Za kilka chwil idę do dermatologa. Otóż na ramionach i przedramionach pojawiły mi się czerwono-różowe plamy około tygodnia temu, smarowałem je Tribioticiem myśląc o uczuleniu, ale problem się nasilił, pojawiły się jakby ropne "strupki" na owych plamach i wszystko zaczęło straszliwie swędzieć, najsilniejsze swędzenie odczuwam nocą. Czy istnieje możliwość powiązania tych nieprzyjemnych dolegliwości z ospą, którą przeszedłem w zeszły roku ? Mam 30 lat. Pozdrawiam Darek.
martyna
Mam 14 lat ,w wieku 10 lat zraniłam się w kolano po tygodniu zaczeło sie zaczerwieniać ,gdy plama miała z 1cm lekarze nie mogli stwierdzić co to jest na małej plamie. Teraz mam to na głowie ,na plecach ,łokciu i w 6 miejscach na nogach. To naprawde swedzi i przeszkadza ....
asia,.,.,.
co za idiota pisal ten artykuł?łuszcyca nie boli???nie swedzi???gdy jest zaatakowane prawie całe ciało i skóra peka przy zginaniu ręki to nie boli?gdy w nocy gdy cialo rozgrzeje sie nie mozna zasnac z powodu ciągłego drapania i swedzenia to tez nie problem?pisal ten artykul ktos dla kogo łuszczyca to po prostu problem kosmetyczny a nie bardzo powazna choroba....szkoda słów
werka
Witam. Ja z łuszczycą mam do czynienia już od ponad roku. Mimo że choroby tej nie da się wyleczyć, to jednak można z nią jakoś „normalnie ” żyć. Ja musiałam nauczyć się, że dzięki odpowiedniej pielęgnacji można zmniejszyć widoczność zmian na skórze, a czasem i doprowadzić do zagojenia się ranek. W moim przypadku sprawdziły się wizyty u specjalistów oraz kosmetyk z tej strony http://jakleczycluszczyce.pl/Stosuję go systematycznie i widać, że skóra lepiej wygląda. Dodatkowo nie odczuwam tak silnego swędzenia tak jak to było na samym początku, gdy lekarz stwierdził łuszczycę. Mam nadzieję, że zmiany już tak często nie będą się pojawiały.
lusia
luszczyca69.blog.pl Zapraszam;-)
ewelina.k
w tej chorobie najgorsze jest to, że jest taka nieprzewidywaln a, zanim nie zaczęłam bardzo wnikliwie przyglądać się reakcjom ciała na to co jem i co robię w zasadzie nie byłam w stanie jej opanować, bo pomagały tylko sterydy, a te jak wiadomo bardziej szkodzą niż pomagają. Po latach eksperymentów najróżniejszy ch stwierdziłam, że chyba najważniejsza jest dieta i spokojne życie, tym sposobem na pojawiające się łuski (które siłą rzeczy czasem się pojawiają) pomagają mi łagodne środki nieszczęsne dziegcie (coraz mniej sensownych preparatów z dziegciami) i dermokosmetyki jak dermasis.pl czy inne (niestety drogie) kremy i mazidła.
iga
łuszczycę można pomylić z innymi chorobami i jedynie na podstawie opisu trudno się sugerować, lepiej iść z tym do lekarza, przynajmniej po diagnozę, bo że z leczeniem medycyna radzi sobie tak sobie z łagodzeniem objawów warto samodzielnie poeksperymentow aćskrócony ( chyba trochę bardziej przejrzysty) opis objawów znajdziecie tutaj http://LuszczycaLeczenie.pl/najczestsze-objawy-luszczycy-i-sposoby-leczenia.html
gosia
moja mama ma łuszczycę, a ja tylko czekam kiedy to diabelstwo pojawi się u mnie (skoro można to odziedziczyć, boję się, że właśnie mnie się to przydarzy). Pamiętam, że u mamy łuszczyca najbardziej zaognia się w stresie. W trakcie rozwodu z ojcem wysypało ją prawie całą. Gdy sytuacja się unormowała zmiany zniknęły a leczenie praktycznie cały czas prowadzone było w ten sam sposób. Teraz, jak już jest spokojnie, mama prowadzi kurację profilaktyczną praktyczne samymi dermokosmetykam i. Macie jakieś ulubione kosmetyki? Ja zastanawiam się czy się nie szastnąć i nie kupić mamie czegoś super-hiper-ekstra, znalazłam takie kuszące zestawienie http://LuszczycaLeczenie.pl/i zastanawiam się na ile warto w te specyfiki inwestować
avadoro
www.pokonac-luszczyce.blogspot.comzapraszam na bloga, moje dociekania i efekty
kasiaa
moja historia zaczyna się dość nietypowo. zraniłam się w nogę i tak powstała plama,która stwała się coraz większa. Wybrałam sie zatem do dermatologa który zlecił badanie. okazało się, że cierpię na egzemę. lekarka przepisała maść advantan oraz tabletki claritne. Plama zniknęła a ja odetchnęłam, niestety nie na długo. na brzuchu powstały nowe wykwity, rozsiewając się po całych piersiach, przeszły na boki oraz zajęły plecy. Czytając ten opis, stwierdzam, ze dokładnie tak to wyglada -powstają małe plamy i zlewają sie w większe obszary. Czy to oznacza, że mam łuszczyce?