O przyczynach rozwoju i sposobach leczenia łysienia plackowatego mówi prof. dr hab. Lidia Rudnicka, kierująca Kliniką Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

 

Etiopatogeneza łysienia plackowatego (alopecia areata) jest tylko częściowo poznana. Wydaje się jednak, że chorobę powodują zaburzenia genetyczne. W związku z tym podstawą leczenia alopecia areata jest leczenie immunosupresyjne.

 

Przyczyny rozwoju

Mechanizm, jaki prowadzi do łysienia plackowatego, nie jest jeszcze poznany. Ponieważ alopecia areata występuje rodzinnie w ok. 5–20 proc. przypadków, może to wskazywać na udział czynnika genetycznego w pochodzeniu tego schorzenia. Jednak wydaje się, że nie jest to choroba dziedziczona z powodu mutacji pojedynczego genu, ale występuje jako łączny efekt predyspozycji wielogenowej i czynników środowiskowych, m.in. stresu. Tak uważa część dermatologów, ale stanowisko to nie ma udokumentowanego uzasadnienia patogenetycznego.

Nie ulega jednak wątpliwości, że łysienie plackowate jest chorobą z tzw. autoimmunizacji – kiedy to dochodzi do autoagresji układu odpornościowego przeciwko własnemu organizmowi. Potwierdziły to badania doświadczalne na myszach. Fragment skóry pozbawionej włosów pobranej od pacjenta z alopecia areata przeszczepiono laboratoryjnej myszy ze szczepu SCID, która jest pozbawiona własnych limfocytów T i B. Włosy w przeszczepionym fragmencie odrosły. Ale gdy tej samej myszy wstrzyknięto izolowane limfocyty T pacjenta z łysieniem plackowatym – włosy ponownie wypadły. To wskazuje, że pobudzone limfocyty T są głównym ogniwem w rozwoju schorzenia. Uważa się, że pod wpływem tzw. autoantygenów organizmu, którymi mogą być pewne peptydy związane z melanocytami, limfocyty T tworzą okołomieszkowe nacieki zapalne i są odpowiedzialne za uszkodzenie mieszków włosowych.

Hipotetyczny mechanizm rozwoju alopecia areata – sugerowany przez niektórych specjalistów – polegałby więc na zablokowaniu przez pobudzone limfocyty T prawidłowego różnicowania się komórek i „przestawienie” włosa na fazę katagenu, czyli wypadania.

Podobnie jak w innych schorzeniach przebiegających z objawami autoimmunizacji, u pacjentów z łysieniem plackowatym stwierdza się polimorfizm, czyli zróżnicowanie niektórych genów. Najbardziej interesujący związek genetyczny z alopecia areata wydaje się dotyczyć polimorfizmu genu AIRE zlokalizowanego na chromosomie 21q22.3. Dokładna funkcja tego genu nie została poznana, jednak stwierdzono, że jego mutacja jest odpowiedzialna za tzw. zespół APECED, spotykany w około 30 proc. przypadków chorych.

Reklama
Reklama

Jonizatory wody

Jonizatory wody

Woda alkaliczna w kilka minut. Już od 355 zł.

 

Sposoby leczenia

W przypadkach łysienia plackowatego stosuje się obecnie wiele różnych metod terapii. W związku z autoimmunizacyjną patogenezą choroby podstawą postępowania jest leczenie immunosupresyjne, w którym sprawdzoną skuteczność w zmianach o dużym nasileniu ma podawanie glikokortykosteroidów lub cyklosporyny A.

Glikokortykosteroidy mogą być stosowane u pacjentów z łysieniem plackowatym w postaci płynów do stosowania miejscowego, wstrzyknięć doogniskowych, doustnie lub nawet dożylnie.

Miejscowo środki te stosowane są dwa razy dziennie na całą głowę, nie tylko na widoczne ogniska choroby. Doogniskowych wstrzyknięć leków dokonuje się w odstępach około 1–3 tygodni. Glikokortykosteroidy w tzw. pulsach dożylnych stosuje się przez trzy kolejne dni w ciągu miesiąca. Skuteczność takiego leczenia ocenia się na ok. 40 proc. w zakresie jednorazowego odrostu włosów, najwyższa jest u pacjentów z licznymi ogniskami choroby.

Możliwość, dawkowanie i długość leczenia glikokortykosteroidami doustnie jest jednak przedmiotem kontrowersji wśród specjalistów. Część dermatologów stoi nawet na stanowisku, iż istnieją przeciwwskazania do doustnego podawania glikokortykosteroidów.

Cyklosporynę A natomiast podaje się w ciężkich postaciach choroby. Początkowo duże dawki leku są stopniowo zmniejszane, zależnie od stanu klinicznego pacjenta. Odrost włosów po cyklosporynie A jest zazwyczaj kosmetycznie satysfakcjonujący. Niestety, najczęściej z tendencją do częściowych nawrotów po kilku lub kilkunastu miesiącach od rozpoczęcia leczenia.

W ciężkich przypadkach korzystne może być łączone leczenie cyklosporyną A i małymi dawkami glikokortykosteroidów.

Łysienie plackowate próbuje się też leczyć, stosując substancje silnie uczulające. U podstawy tego sposobu terapii stoi założenie, że sztucznie wywołane uczulenia mogą powodować migrację czynników cytotoksycznych do miejsca działania alergenu i tym samym mogą powodować zmniejszenie zainteresowania limfocytów T mieszkami włosowymi. Standardowe postępowanie w tym przypadku polega na stosowaniu na skórę głowy pierwszej dawki uczulającej, a następnie po 2 tygodniach serii dawek wywołujących tzw. wyprysk kontaktowy. Do środków stosowanych w immunoterapii łysienia plackowatego należą: difencypron, dinitrochlorobenzen i squaric acid dibutylester. Efektywność leczenia tymi środkami waha się w granicach 30–40 proc. U tylu pacjentów odrost włosów jest kosmetycznie satysfakcjonujący.

Różnorodność metod leczenia w łysieniu plackowatym wynika niestety z ich niepełnej skuteczności. Osiągnięcie znaczącego odrostu włosów u osób z mało nasilonymi zmianami jest stosunkowo łatwe, jednak później – i to w każdej metodzie terapii – zawsze może dojść do nawrotu schorzenia.

Obecnie trwają badania nad trwałym leczeniem alopecia areata z wykorzystaniem tzw. swoistych przeciwciał monoklonalnych o działaniu immunosupresyjnym. Podstawową przeszkodą w opracowaniu tego rodzaju terapii jest jednak wysoki koszt odpowiednich leków.

 

Zanotowała Danuta A. Matukiewicz


Sklep Poradnia.pl poleca

RABAT 5%

Dokonując w sklep.poradnia.pl zamówienia za minimum 100 zł, użyj podanego poniżej kodu rabatowego.

Kod należy wpisać podczas finalizacji zamówienia, w trakcie wyboru sposobu płatności i dostawy, w pole Kod promocyjny (po prawej stronie), a następnie kliknąć w znajdujący się obok przycisk.

Kwota do zapłaty zostanie pomniejszona o 5%.

Kod rabatowy: PORADNIA

 

Dodaj komentarz
Dominika
Mam pytanie. Mam dwie dziewczynki 4 i 6 lat. Od jakiegos czasu zauwazylam, ze na glowce robia im sie czerwone plamy i w tym miejscu wypadaja im wlosy. Jestem przerazona dlaczego obie? I dlaczego w tych samych miejscach?
Janusz
Proszę o podanie mi nazwy leku na łysienie plackowate ? Pozdrawiam - Janusz....
Michał
Ja u mnie pojawiły się pierwsze objawy łysienia plackowatego, to się przestraszyłem, czytając ten artykuł porostwlosow.pl/lysienie-plackowate-przyczyny-i-objawy.html dostałem nadzieję, że sobie poradzę z tą chorobą.
goga
ja też mam córkę która choruje na łysienie plackowate złośliwe miała ponad rok gdy wyleciały jej wszystkie włoski brwi i rzęsy w przeciągu miesiąca leczyłam ją u wielu lekarzy ale bez powodzenia włoski odrastały i wypadały już 4 razy ale dalej szukam rozwiązania i się nie poddaję w tej chwili ma prawie 6 lat i już chodzi do szkoły dlatego w styczniu kupiłam jej perukę i nigdy nie zapomnę jej oczu gdy ją założyła
Ewa
aż takie uczucia budzi u was ta choroba? szczerze mówić uważam, że są gorsze, ale broń Boże nie bagatelizuję jej. Jeśli przydarzy się dziewczynce to naprawdę przykro. A u chłopaka przecież można zgolić głowę na łyso. Oczywiście tak czy inaczej trzeba to leczyć. Nic samo nie przejdzie. Na nuvialab.pl/blog/co-powinienes-wiedziec-o-lysieniu-plackowatym znalazłam kilka ciekawych informacji odnośnie przyczyn powstawania tej choroby.
zocha
Najlepsze na łysienie są komórki macierzyste. Mój brat robił ten zabieg w Medycynie Młodości i jest bardzo zadowolony z efektów. Jego włosy po zabiegu zaczęły stopniowo odrastać ponieważ komórki macierzyste pobudziły cebulki do wzrostu. Polecam tę metodę ze względu na jej skuteczność
adam
polecam ranking środków na łysienie z rsnl.pl, znalazłem tam lekarstwo dla siebie
Henio67
Wiele ludzi ma problemy finansowe o których nawet nie zdajesz sobie sprawy, nie możemy wiecznie liczyć na Państwo trzeba coś samemu zrobić. Wracając do łysienia stosowałem wiele preparatów głównie domowych lecz bez skutki, znajomy polecił mi zamówić zestaw z procerin.pl stosowałem przez 4 miesiące i problem z łysieniem mam z głowy!
lieawake
panstwo musi finansować inwitro i srodki antykoncepcyne czyli prezerwatywy i tabletki doustne...
Ania
Pierwszy raz włosy wypadły mi w dzieciństwie.Miałam wtedy trzy łyse placki.Mama sparowała mi je regularnie na szczęście odrosły.Po latach kiedy byłam już dorosła problem wrócił na nowo lecz tym razem na czubku głowy pojawił się jeden placek.Trafiłam do dermatologa przepisany mi został płyn lecz nazwy nie pamiętam,proble m szybko ustąpił.Od tamtej pory co jakieś dwa trzy lata znowu wraca i tak jak w tamtym roku ukazał się na nowo.Teraz stosuje maść cignolinowa 0,5 po czterech godz.zmywam i smaruje kremem clobederm.Włosy odrastają uwierzcie i nie załamujcie się tylko trzeba regularnie smarować.Leki sa na receptę więc najpierw udajcie się do lekarza.Powodzenia:-)
babzyliszek
od 11 lat chorowałem na łysienie plackowate , i jak każdy szukałem metod leczenia.aż do 2010roku. jeśli badania na mojej osobie się potwierdzą i lek będzie utrzymywał włosy w obecnej postaci kiedyś będę bogaty.NADMIENIAM IŻ NIC TU NIE SPRZEDAJE..BADANIA TEŻ JAK PEWNIE ZDAJECIE SOBIE SPRAWĘ SĄ UTAJNIONE,,,ALE ..DLA NIEDOWIARKÓW!!! mogę wysłać własne zdjęcia z czasów choroby i po leczeniu...po opracowaniu leku i opatentowaniu lek będzie dostępny za około 20zł za 100ml..to koszt dawki wystarczającej na 7dni..z pierwszych wyników/testów, jak kto woli wynika że kuracja 3 miesięczna utrzymuje włosy na 7-8 miesięcy...koncernom nie opłacało się szukać leku..bo jest nas za mało..lepiej ibu.rom wyprodukować bo każdego boli głowa..o i tyle co wam napiszę życzę wszystkim dosiego roku.Piotr babzyliszek@wp.pl
jurek
nikt sie na tym nie zna a chce doradzać drugiemu
łukasz
chorowac zaczolem w wieku 16 lat gdy konczylem gimnazjum i zaczol sie stres z egzaminami;p przez cala szkole srednia bylo coraz gorzej( 4lata) po maturze znalazlem dziewczyne i włosy mi znow odrosly na rok i wypadly ( brwi rzesy ) prawie wszedzie. do tej pory nie znalazlem zadnego leku ktory by mi pomogl.
MM
10 lat temu w wyniku silnego stresu wypadły mi brwi oraz pojawiły się placki łyse na głowie (rozległe). Dermatolog zaleciła mi wcierać ALPICORT oraz łykać tabletki z wyciągu jeżówki purpurowej, płynu mi się wcierać nie chciało, ale tabletki łykałem, i zdziwiłem się że mi włosy zaczęły odrastać. Przestałem łykac tabletki jak sie skonczyly, bo myslalem ze same z siebie odrastaja ale wlosy znowu zaczely wypadac. To kupilem kilka opakowan i zwiekszylem dawke kilkukrotnie. Wlosy po miesiacu odrosly calkowicie na glowie i do tej pory sie trzymaja. Zauwazylem scialy związek ze stresem a wypadaniem wlosów, tylko to nie każdy rodzaj stresu ma wpływ, musi ten stres byc "skierowany do siebie" w połaczeniu z brakiem wiary we wlasne siły, wtedy to pewnie dochodzi (jak napisane w powyzszym artykule) do autoagresji układu odpornościowego przeciwko własnemu organizmowi. Jeżówka purpurowa podobno ma pozytywny wpływ na układ autoimmunologic zny. Zdarza mi sie czesto lekko zdenerwowac w taki specyficzny sposób i po kliku dniach zaczynaja oslabiac sie wlosy na glowie, a na zaroscie pojawiaja sie biale male placki (na brodzie), wowczas lykam jeżówkę przez kilka dni, i wlosy znowu odrastaja. Problemem jest tylko to, ze tabletki ktore lykalem nie sa juz dostepne (Lymphozil Forte), tylko slabsza wersja i trzeba sie nalykac wiecej, 20 dziennie, a zalecane sa 3 :-) Nie wiem czy komus to pomoze, ale mi pomaga, a jestem bardzo sceptyczny do wszystkiego i efektu placebop raczej u mnie nie ma. Sam jestem ciekaw czy komuś to też pomoże.
iwosk
ja osobiście nie znam nikogo, kto by wygrał z plackowatym, owszem czasem udaje się na moment przywrócić włosy (ja ostatnio testuję pod tym kątem minoxidil w nr-07), ale to nie są zmiany trwałe tzn. w każdej chwili można spodziewać się nawrotu, przypuszczam, że i nad tym nikt nie zapanuje tak jak nad łysieniem męskim
aga
poznalam osobe co zrobil mu sie ten problem ha leki leki i nic nie dalo ale ogolil sie na lyso i troche poskrobal glowe i smarowal codziennie czosnkiem duzo czosnkiem i wlosy wyrosly ha lekarze gucio wiedza
Jola
łysienia plackowatego nie da się wyleczyć, da się zaleczyć ale z chwilą zaprzestania brania leków choroba powraca często ze zdwojoną siłą...ja choruję od 40 lat a od 20 inwestuje w peruki a nie w leki
ekonom,
To firmy prywatne mają finansować badania i rozwój leków a nie państwo czy rodzice. Producentowi opłaca się szybka praca nad szukaniem i tworzeniem nowego skutecznego leku, tylko dlatego, bo potem zarobia na jego sprzedaży. A jak będzie dotowany..to już tak szybko mu sie nie będzie opłacać znaleźć ten lek..bo pieniążki same lecą.Proszę o zmianę szkodliwego podejścia.
beta
to niech troche panstwo da i troche rodzice
bajka
państwo niech finansuje a nie rodzice, nie wszystkich na to stać !!
anna
przeciez rodzice chorych dzieci mogli by finansowac te badania i terapi oddala bym ostatnie pieniadze aby moja coreczka byly wyleczona z tego swinstwa